Dziennik Gazeta Prawana logo

Performance dla wybranych

2 lipca 2018

NOWY TEATR Markus Öhrn przybywa do teatru ze świata sztuk wizualnych. Jego "Sonata widm" według Strindberga to eksperyment. Niestety, nieczytelny dla publiczności

Można docenić, iż warszawski Nowy Teatr otwiera się na nowe estetyki, próbuje łączyć to, co na pierwszy rzut oka do połączenia zdaje się trudne. Markus Öhrn to ważne nazwisko w świecie sztuk wizualnych, pracował w teatrze, ale nie powstawały z tego tradycyjne przedstawienia. Głównie z powodu braku gotowego tekstu, bo scenariusze tworzył Öhrn na próbach wraz z aktorami. W Warszawie po raz pierwszy sięgnął po gotowy dramat. Skoro jest Szwedem, zdecydował się na rodzimą klasykę - "Sonatę widm" Augusta Strindberga. A skoro w teatrze Strindberga spektakl oglądało za jednym razem 161 widzów, tylu postanowił wpuszczać na własną "Sonatę widm". Gest, jak rozumiem. Tyle że odrobinę infantylny.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.