Całkiem przyjemne nieporozumienie
LITERATURA faktu Napisana przez Bartosza Janiszewskiego biografia Stanisława Grzesiuka przypomina trzymający w napięciu, wzruszający i zabawny film
Były brunet, 176 cm wzrostu, 87 kilogramów wagi, żonaty, dwoje dzieci, literat przez nieporozumienie, z wyglądu złodziej" - tak przedstawił się podczas jednego ze spotkań z fanami Stanisław Grzesiuk. Aż trudno uwierzyć, że dopiero teraz doczekał się pierwszej biografii. Gdyby żył, miałby dziś niemal 99 lat. Zmarł w wieku zaledwie 45, w 1963 roku. Wiele miejsca poświęcała mu przez lata prasa, powstawały dokumenty (chociażby "Grzesiuk, chłopak z ferajny" sprzed 10 lat), ale na książkową biografię trzeba było czekać aż do teraz. A przecież życie Grzesiuka to gotowa opowieść na pasjonującą lekturę. Taka jest też "Grzesiuk. Król życia" Bartosza Janiszewskiego. Socjolog, dziennikarz i scenarzysta rozmawiał z tymi, którzy go pamiętają (albo pamiętają osoby mu bliskie), przekopał się przez masę tekstów sprzed lat, a przede wszystkim dotarł do archiwum rodzinnego. Dzięki temu w książce mamy nie tylko kilka sprostowań nieprawd utrwalonych przez lata w jego życiorysie (np. o pijanym Grzesiuku na własnym ślubie), a także niedrukowane wcześniej teksty Grzesiuka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.