Czas na Sztuczną
I tak wpisywały speckodem marzenia Nowego, wpisywały do kompa, aż przyszedł czas, by kliknąć ostatecznie Enter
Postanowił jeszcze pogapić się w ekran. Niby nic takiego, bo laptop, choć drogi, rolls-royce’em wśród pecetów raczej nie był, niemniej Nowy czuł, że dodaje mu wdzięku to wpatrywanie. Mrucząc (ćwiczył poprzedni wieczór) i marszcząc czoło (to akurat umiał od małego), przejrzał jeszcze nagłówki spersonalizowanego serwisu informacyjnego. Deszcz w Los Angeles, wnuk i syn księdza kończą seminarium w Płocku, a uczestnicy pochodu pierwszomajowego w Sosnowcu nieśli na ramionach weterana Radzieckiej Wojny Ojczyźnianej. „Takie wiadomości, że nie wiadomo, co one same niosą”.
Lekkim, lecz władczym ruchem zamknął w końcu laptopa i spojrzał na pstrokato ubrane kobiety siedzące po drugiej stronie biurka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.