Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Krew przelana w raju

fot. Andreu Dalmau/EPA/PAP
fot. Andreu Dalmau/EPA/PAP
1 sierpnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Jo Nesbø potrafi nie tylko nadzwyczajnie skomplikować fabułę kryminału, lecz także opisać – i złamać – mitologiczną wizję społeczeństwa powszechnej szczęśliwości, a przy tym jeszcze stworzyć wiarygodnego bohatera. Musiał zostać milionerem

Proszę sobie wyobrazić kryminał o takim zawiązaniu akcji: ktoś morduje pisarza, autora bestsellerowych powieści detektywistycznych, uważanych za należące do najlepszych w swoim gatunku. Policjanci zaczynają uważnie badać biografię pisarza, przypuszczając, że może się w niej kryć wyjaśnienie zbrodni. Po pewnym czasie dochodzą do wniosku, że temu facetowi po prostu udawało się niemal wszystko, za co się zabrał. Jakby zawarł pakt z diabłem. Uznają więc, że w zespole śledczym, na wszelki wypadek, przyda im się demonolog.

Żarty żartami, ale Jo Nesbø (żyje i ma się dobrze) może irytować historią swojego sukcesu. Najbogatszy pisarz w najbogatszym państwie świata – spokojny, bezpretensjonalny. O sobie mówi, że jest „beznadziejnym milionerem”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.