Cała masa prawd
Któż mógłby konkurować z ekspertami? Tylko tłum
Odkąd popularnonaukowy publicysta James Surowiecki opublikował w 2004 r. „Mądrość tłumu”, w której udowadniał zasadność tytułu, tłumem można było się wielokrotnie rozczarować. Wystarczy wspomnieć choćby stadne zachowania kredytobiorców oraz inwestorów i wywołaną przez nie w USA w 2008 r. zapaść finansową, która rozlała się na cały świat. Globalna gospodarka posypała się, co sprawiło, że tłumy niezadowolonych wyległy na ulice.
Może więc Surowiecki się myli? Może tłum to motłoch i rację miał Gustave Le Bon, który już w 1895 r. w „Psychologii tłumu” pisał, że ten „nie pożąda prawdy” i „ubóstwia zwodnicze złudzenia”?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.