Polska musi balansować, przylgnięcie do jednego z mocarstw niewiele daPrzylgnięcie tylko do jednego z mocarstw, poza złudnym poczuciem bezpieczeństwa, niewiele Warszawie daje. Zwłaszcza gdy trwa niepowtarzalna koniunktura na to, by wpływy wielkich na Polskę zaczęły się wzajemnie równoważyć. Andrzej Krajewski•28 lipca 2017
Bąk: Toyota C-HR. Zaskoczyłaś mnie bardziej niż AdrianZnacie pewnie to uczucie, gdy spodziewacie się po kimś lub po czymś jednego, a otrzymujecie drugie. Nazywa się to zaskoczeniem. Czasami dużym. Weźmy pana prezydenta – przez dwa lata robił wszystko, aby przekonać nas, że jest jedynie cienkoPiSem prezesa. Aż tu nagle postanowił zaskoczyć całą Polskę – postawił się Jarkowi i zawetował kontrowersyjne ustawy o SN i KRS. Dosłownie w jednej sekundzie połowa kraju dała mu kredyt zaufania i znowu zaczęła nazywać go Andrzejem. W „Uchu Prezesa” już się zastanawiają, czy czasem nie powinni wpuścić Jędrka do gabinetu Jarka. Łukasz Bąk•28 lipca 2017
Prof. Strzembosz: Orzekałem przed 1989 r. Czy to znaczy, że jestem komunistycznym złogiem? [WYWIAD]Byliśmy z Jarosławem Kaczyńskim po imieniu, powiedziałem mu nawet kiedyś: Jarosławie, opamiętaj się. Za daleko poszedłeś. Jednak wiara w to, że jakiś Strzembosz wpłynie istotnie na bieg historii, jest naiwna - mówi prof. Adam Strzembosz w rozmowie z Magdaleną Rigamonti.Magdalena Rigamonti•27 lipca 2017
Dyktatura i koniec demokracji? "Należy oczekiwać masowych demonstracji"Prawo i Sprawiedliwość, próbując przejąć Sąd Najwyższy i Krajową Radę Sądownictwa, uczyniło kolejny krok na drodze do demontażu trójpodziału władzy – jednego z fundamentów państwa demokratycznego. Odpowiedź społeczeństwa przyszła błyskawicznie, bo w całej Polsce zorganizowano co najmniej kilkadziesiąt manifestacji przeciwko tym działaniom. Wygląda też na to, że prezydent Andrzej Duda uznał, iż sprzeciw obywateli jest poważny, i postanowił tym razem nie odgrywać roli biernego notariusza, choć trudno jego stanowisko uznać za znak zdecydowanego sprzeciwu wobec działań swojej partii. Jarosław Kaczyński z kolei wyraźnie nie wytrzymuje napięcia wywołanego presją społeczną i coraz trudniej ukryć mu, że jego działaniami kieruje przede wszystkim chęć zemsty na politycznych przeciwnikach.Tomasz S. Markiewka•23 lipca 2017
Władza w imię walki z "sędziokracją" pozbawia społeczeństwo ochrony prawnej Jakaż szkoda, że w listopadzie ub.r. w Senacie głosami większości upadł projekt ogłoszenia roku 2017 Rokiem Leśmianowskim. Ale czy na pewno? Czy aby słowotwórcza szarża prezydenckiego ministra Krzysztofa Łapińskiego – komentującego ogłoszoną 31 maja 2017 r. uchwałę Sądu Najwyższego dotyczącą prawnej skuteczności ułaskawienia przez prezydenta ministra Mariusza Kamińskiego jako przykładu sędziokracji – nie zdradza fascynacji twórczością Bolesława Leśmiana. Bo był on, nie licząc Cypriana Kamila Norwida, największym mistrzem neologizmów słownych w obszarze języka polskiego, wybitnym poetą i oddanym swojej pracy notariusza prawnikiem. Piotr Mgłosiek•22 lipca 2017
Woś: Nikt nie ma monopolu na prawdę W sytuacji zamachu PiS na niezależność sądownictwa w Polsce wraca pytanie o najskuteczniejszą formę oporu. Na opozycji panuje przekonanie, że jedyną odpowiedzią na bezkompromisową siłę powinna być bezkompromisowa siła. Ale czy to aby na pewno skuteczna strategia? Rafał Woś•22 lipca 2017
Andrzej Duda toczy walkę o wyjście z przedpokojuUltimatum Andrzeja Dudy nie dokonuje wprawdzie merytorycznego przewrotu w ustawach, ale polityczny w wewnętrznym układzie sił w Prawie i Sprawiedliwości już tak.Grzegorz Osiecki•22 lipca 2017
III Rzeczpospolita rozwaliła się jak domek z kart. Zbudowano ją na takich fundamentach, że krach był po prostu nieuchronnyZnów nam się Rzeczpospolita rozwaliła jak domek z kart. Tym razem trzecia. W przeciwieństwie do drugiej nawet nie musieli zabierać się do niej sąsiedzi. III RP zbudowano na takich fundamentach, że krach był po prostu nieuchronny.Andrzej Krajewski•22 lipca 2017
Prof. Zajadło: To ja już wolę sędziokracjęW układzie trójpodziału władz przewagę zawsze ma parlament, bo to on stanowi prawo. Ale temu, kto tworzy prawo, nie wszystko wolno. Musi przestrzegać pewnych granic. A tę nieprzekraczalną czerwoną linię stanowi konstytucjaPiotr Szymaniak•21 lipca 2017
Prof. Eisler: Jest jak w PRL. Chęć zrobienia kariery jest poza ustrojami i epokami historycznymi- Nie chodziło tylko o lęk przed UB. To była suma drobniejszych obaw. Można było nie pójść na pochód, ale pojawiał się niepokój, że mogą za to nie przyjąć dziecka na studia. I te lęki przetrwały stalinizm, towarzyszyły nam do zmiany ustroju - mówi Jerzy Eisler w rozmowie z Robertem Mazurkiem. Mazurek Robert•21 lipca 2017