Dyktatura i koniec demokracji? "Należy oczekiwać masowych demonstracji"
Prawo i Sprawiedliwość, próbując przejąć Sąd Najwyższy i
Krajową Radę Sądownictwa, uczyniło kolejny krok na drodze do demontażu
trójpodziału władzy – jednego z fundamentów państwa demokratycznego.
Odpowiedź społeczeństwa przyszła błyskawicznie, bo w całej Polsce
zorganizowano co najmniej kilkadziesiąt manifestacji przeciwko tym
działaniom. Wygląda też na to, że prezydent Andrzej Duda uznał, iż
sprzeciw obywateli jest poważny, i postanowił tym razem nie odgrywać
roli biernego notariusza, choć trudno jego stanowisko uznać za znak
zdecydowanego sprzeciwu wobec działań swojej partii. Jarosław Kaczyński z
kolei wyraźnie nie wytrzymuje napięcia wywołanego presją społeczną i
coraz trudniej ukryć mu, że jego działaniami kieruje przede wszystkim
chęć zemsty na politycznych przeciwnikach.