Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mechanizm niewydolny, ale właśnie naprawiany

14 września 2020

NIK wydała miażdżącą ocenę psychiatrii dziecięcej. Najgorzej mają osoby ze wsi i małych miast

fot. Wojciech Stróżyk/Reporter

NIK podkreśla, że potrzebne są pilne zmiany, a 9 proc. dzieci i młodzieży wymaga pomocy

Nierówności w dostępie do leczenia, brak kompleksowej opieki, brak lekarzy – to główne zarzuty NIK wobec opieki psychiatrycznej oferowanej dzieciom. Jak wyliczają kontrolerzy, w pięciu województwach nie było ani jednego oddziału całodobowego. W efekcie zdarzało się, że dzieci trafiały na oddziały dla dorosłych. Kłopotem jest także zmniejszanie liczby miejsc, w których najmłodsi mogli otrzymać pomoc w trybie ambulatoryjnym bez konieczności hospitalizacji. Najgorzej mają ci z małych miast i wsi.

Autorzy raportu, który dziś publikuje NIK, podkreślają, że przede wszystkim brakowało profilaktyki zaburzeń psychicznych, a także systemu, który oferowałby pomoc blisko domu, czyli opiekę środowiskową. Brakuje także standardów – chociażby dotyczących liczby psychiatrów dziecięcych, która odpowiadałaby potrzebom. I choć resort zdrowia wpisał psychiatrię dzieci i młodzieży na listę specjalności priorytetowych, to nie przełożyło się to na zwiększenie liczby chętnych: na 161 miejsc szkoleniowych w tej dziedzinie tylko 39 osób zdecydowało się na podjęcie szkolenia w tej specjalizacji. Problemem jest też nierówny dostęp: najmniej lekarzy było w województwie lubuskim (0,16 na 10 tys. osób poniżej 18. roku życia), a najwięcej – w łódzkim (0,79).

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.