Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przeszczepy potrzebują wsparcia

27 czerwca 2021

Koronawirus znacząco spowolnił procesy transplantacji w Polsce. Co trzeba zrobić, żeby nadrobić zaległości – zastanawiali się uczestnicy debaty „Stan polskiej transplantologii w drugim roku pandemii” zorganizowanej przez DGP

W czasie pandemii pacjenci żyli w strachu przed zakażeniem, a szpitale nie zgłaszały dawców, bo lekarze byli zaangażowani w odpieranie kolejnych fal COVID-19. Wirus pogłębił tendencję malejącej od kilku lat liczby dawców. Nie było jednak tak źle jak w innych krajach Europy. – W odróżnieniu od Włoch czy Hiszpanii, gdzie na pewien czas całkowicie wstrzymano działalność transplantacyjną, w Polsce na szczęście udało nam się utrzymać aktywność donacyjną – zauważył dr Artur Kamiński, dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego do Spraw Transplantacji „Poltransplant”. Zaznaczył jednak, że wystąpiły spore ograniczenia w działalności transplantacyjnej szpitali. Tak było na przykład w Krakowie. Tamtejszy szpital uniwersytecki musiał wstrzymać planowane transplantacje, bo został zamieniony w szpital covidowy. Przeszczepienia wznowiono dopiero, gdy spadła liczba zakażeń.

Sławomir Gadomski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, stwierdził, że mimo trudnej sytuacji na oddziałach Polska nie ma się czego wstydzić na tle krajów zachodniej Europy. – Zakładaliśmy o wiele czarniejsze scenariusze – mówił. Niektóre szpitale w pandemii zwiększyły nawet liczbę pobranych do przeszczepu narządów. Zdaniem wiceministra to m.in. zasługa Narodowego Programu Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej, w ramach którego dużo już udało się zrobić. – Wyodrębniliśmy koordynatorów dawstwa żywego, przygotowaliśmy specjalne systemy motywacyjne – wyliczał Gadomski. – Wszystko po to, aby usprawnić działalność systemu – dodał.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.