Lekarz wędrowniczek
Szpitale walczą z brakiem kadr, który paraliżuje ich pracę do tego stopnia, że placówki czasowo wstrzymują działalność. W tym roku z powodu braku medyków zawieszono najwięcej oddziałów od 2019 r.
„Od jutra wracają porody w Powiatowym Szpitalu w Iławie” – taki komunikat pojawił się kilka dni temu na stronie placówki. To jednak połowiczny sukces – ze względu na braki kadrowe w dalszym ciągu nie działa drugi oddział, pediatryczny, na razie do 7 października. Co będzie dalej, nie wiadomo. W całym województwie warmińsko-mazurskim praca została zawieszona w tym roku już w 12 oddziałach, w porównaniu z sześcioma w całym roku 2019. Również w ubiegłym roku było ich mniej, bo 11. Takie wzrosty widać w całym kraju.
– Na oddziale pediatrycznym brakuje ordynatora i bardzo trudno będzie go znaleźć, szukamy go od maja – tłumaczy Jerzy Kruszewski, dyrektor ds. leczniczych szpitala powiatowego w Iławie. Poprzednia pani ordynator odeszła, kiedy kolejna osoba zrezygnowała z pracy i spadło na nią za wiele obowiązków. Jak tłumaczy dyrektor placówki, lekarze pracują w kilku miejscach, często w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej. Kiedy więc w szpitalu jest więcej niż zwykle pacjentów, czy też pojawi się cięższy przypadek, nikt nie jest w stanie wziąć na siebie więcej obowiązków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.