W statystykach rośnie umieralność najmłodszych
Po spadkach zgonów wśród noworodków, w 2021 r. trend się odwrócił. Pierwszy raz od lat wzrósł również wskaźnik umieralności tuż przed porodem i dzieci do ukończenia pierwszego roku życia
Jak podaje GUS, „dotychczasowy spadek liczby i udziału zgonów noworodków w pierwszym tygodniu życia oraz urodzeń martwych jest wyznacznikiem rozwoju cywilizacyjnego”. Prof. Krzysztof Preis, szef Kliniki Położnictwa, Chorób Kobiecych i Ginekologii Onkologicznej Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu, analizował dane z województwa pomorskiego, w którym jest konsultantem ds. ginekologii. - Przeliczyłem przeciętną liczbę przerwań ciąży w poprzednich latach ze względu na „ciężkie i nieodwracalne uszkodzenie płodu” w stosunku do ogólnej liczby porodów. Chodzi o art. 4a, pkt 2 ustawy z 1993 r., który został zniesiony po wyroku TK. Wyszło mi, że był to wskaźnik między 0,2 a 0,3 promila - mówi.
Czyli mniej więcej tyle, o ile teraz wzrosła śmiertelność m.in. niemowląt (zgony dzieci do ukończenia pierwszego roku życia). Do tej pory liczba przerwanych ciąż wynosiła około 1,2 tys. rocznie - większość z powodu wad płodu. Liczba dzieci, które zmarły w wieku niemowlęcym w 2021 r. - pierwszym po wprowadzeniu wyroku TK, to ponad 1,3 tys. - To może świadczyć, że wzrosty w statystykach można wytłumaczyć brakiem prawa do przerwania ciąży ze wskazań tzw. embriopatologicznych - mówi prof. Preis. Jednak dodaje, że przyczyn jest więcej, m.in. pogarszający się stan zdrowia populacji i matek oraz bezpośredni wpływ pandemii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.