Skrócić odyseję diagnostyczną
prof. Urszula Demkow: Plan dla Chorób Rzadkich na lata 2024–2025 zakłada rewolucję w leczeniu pacjentów, którzy dotychczas długo czekali na diagnozę. Wymaga to jednak zmian legislacyjnych
Staramy się doprowadzić do tego, żeby choroby, które są najdotkliwsze i najczęściej występujące wśród chorób rzadkich, były w pełni rozpoznawane, finansowane i żeby pacjenci, u których je rozpoznano, zostali w pełni otoczeni opieką przez państwo. Chcemy, by w każdym województwie powstał ośrodek ekspercki chorób rzadkich (OECR) – zapowiedział 23 sierpnia premier Donald Tusk. 13 sierpnia rząd przyjął uchwałę w sprawie Planu dla Chorób Rzadkich na lata 2024–2025. To projekt, którym opiekuje się pani od początku. Mówi się, że zrewolucjonizuje on leczenie chorób rzadkich w Polsce.
Plan dla Chorób Rzadkich ma diametralnie zmienić rzeczywistość pacjentów z chorobami rzadkimi, których, wbrew temu, co sugeruje nazwa, jest w Polsce nawet 2,5–3,0 mln, natomiast liczbę samych chorób rzadkich szacujemy na 8–10 tys. Choroba rzadka to taka, która dotyka mniej niż 5 na 10 tys. osób w populacji, a ultrarzadka – mniej niż 5 na 50 tys. osób. Ze względu na niską częstość występowania są one bardzo trudne do zdiagnozowania i wymagają specjalistycznych i drogich badań. Dlatego droga takich pacjentów od pojawienia się objawów do diagnozy trwa często wiele lat, a w momencie rozpoczęcia terapii choroba jest już bardziej zaawansowana i nierzadko prowadzi do niepełnosprawności. Chcemy skrócić tę „odyseję diagnostyczną” i sprawić, by pacjenci otrzymali jak najszybciej odpowiednią terapię. Stąd wspomniane przez pana premiera ośrodki eksperckie chorób rzadkich, które mają kompleksowo zajmować się nie tylko leczeniem, lecz także właściwym diagnozowaniem chorób rzadkich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.