Dziennik Gazeta Prawana logo

Dodatkowe ubezpieczenia skracają oczekiwanie na planowane zabiegi

3 lipca 2018

Dzięki wprowadzeniu dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych poprawiłyby się standardy opieki medycznej, a pacjenci krócej czekaliby na zabiegi. Łatwiejszy byłby też dostęp do planowych operacji i do specjalistów.

Z miesiąca na miesiąc wzrasta liczba oddziałów szpitalnych, a często również i całych szpitali, które zawieszają działalność. Spowodowane jest to wypracowaniem kontraktów, które każdego roku przyznawane są szpitalom przez NFZ.

Limity na świadczenia zdrowotne powodują powstawanie kolejek do lekarzy specjalistów w szpitalach oraz w publicznych przychodniach. W rzeczywistości długość kolejki nie odpowiada liczbie osób, które w niej czekają - jak powszechnie postrzegane jest to przez pacjentów. Bardzo często zdarza się tak, że okres oczekiwania na planowy zabieg lub też wizytę u lekarza specjalisty wynosi około 350 dni, a liczba oczekujących osób - 10. Z czego to wynika?

Po wykorzystaniu rocznego kontraktu szpitale przestają przyjmować chorych na planowe zabiegi lub świadomie przyjmują kolejnych pacjentów. Najczęściej dyrektorzy placówek decydują się na pierwszą opcję, czyli na wstrzymanie przyjęć do szpitali. W tej sytuacji szpitale, mimo iż są przygotowane do wykonania zabiegu, bo mają wolne łóżka, wykwalifikowany personel oraz sprawną aparaturę, potrzebną do przeprowadzenia zabiegu, decydują o przesunięciu terminu planowego zabiegu dla danego pacjenta na kolejny rok. Oznacza to znaczne wydłużenie okresu oczekiwania na planową operację oraz to, że do szpitali przyjmowane są tylko i wyłącznie osoby z bezpośrednim zagrożeniem życia.

Ze względu na trudną sytuację finansową szpitala lekarze bardzo często są w dwuznacznej moralnie sytuacji. Jednoznaczne określenie, czy pacjent znajduje się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, w wielu przypadkach jest bardzo trudne, a właśnie tylko za takie przypadki NFZ zwraca szpitalom pieniądze. Lekarze są zmuszeni odsyłać pacjentów, których stan może się nagle pogorszyć. W przypadku śmierci pacjenta osobą odpowiedzialną za nieudzielenie lub odmówienie pomocy jest lekarz, któremu grozi postępowanie karne. Urzędnicy NFZ w takim przypadku nie ponoszą żadnej odpowiedzialności.

Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne to przede wszystkim zastrzyk finansowy dla publicznych szpitali, które mają podpisane umowy z ubezpieczycielem. Dzięki temu, po przekroczeniu limitów, szpitale nadal będą mogły przyjmować pacjentów, nie tylko tych posiadających dodatkowe ubezpieczenia. Eksperci z Polskiej Izby Ubezpieczeń rekomendują wprowadzenie systemu, który zakładałby powszechność prywatnych ubezpieczeń, ale jednocześnie kierowanie się zasadą solidaryzmu społecznego. Model ten zapewniałby wszystkim dużo lepsze standardy opieki medycznej, a także dodatkowo rozwiązałby problem, z którym najbardziej muszą zmagać się pacjenci, czyli długiego oczekiwania na zabieg. Spowodowałoby to łatwiejszy dostęp do planowych operacji, lekarzy specjalistów, a także umożliwiłoby maksymalne wykorzystanie sprzętu medycznego. Ponadto dodatkowe środki finansowe w publicznym systemie zdrowia zminimalizowałyby liczbę przypadków, w których lekarz musi podjąć decyzję, czy pacjent wymaga natychmiastowej pomocy, czy nie.

@RY1@i02/2009/234/i02.2009.234.166.008c.001.jpg@RY2@

dr Adam H. Pustelnik, prezes Zarządu Signal Iduna Polska Towarzystwo Ubezpieczeń oraz Signal Iduna Życie Polska Towarzystwo Ubezpieczeń

prezes Zarządu Signal Iduna Polska Towarzystwo Ubezpieczeń oraz Signal Iduna Życie Polska Towarzystwo Ubezpieczeń

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.