Pielęgniarki z Podbeskidzia nadal będą głodować
40 pielęgniarek z czterech szpitali z Bielska-Białej i Żywiecczyzny od tygodnia prowadzi głodówkę.
Protestują przeciwko pomijaniu ich przy podwyżkach płac. Strajk Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych rozpoczął się dziesięć dni temu, kiedy 800 pielęgniarek ze szpitali w Bielsku-Białej, Bystrej, Żywcu i Międzybrodziu odeszło od łóżek chorych. Kiedy dyrekcje nie podjęły z nimi negocjacji, kilka dni później rozpoczęły głodówkę. - Stan niektórych głodujących pogorszył się. Zastąpiły je kolejne. Oddziałom grozi przerwanie pracy, m.in. na salach operacyjnych - mówi Iwona Borchulska z OZZPiP.
Niektórzy dyrektorzy szpitali ściągnęli zastępstwo. Ostrzegają, że jeśli protest się rozszerzy, trzeba będzie ewakuować niektóre oddziały. Sprawą zainteresowali się posłowie SLD. - Pielęgniarki są bardzo rozżalone, że nikt się ich dramatem nie przejął. W szpitalu w Bystrej zastąpiono je opiekunkami, które nie mają odpowiednich kwalifikacji. To zagraża zdrowiu i życiu ludzi. Apelowałam do Ministerstwa Zdrowia o wysłanie mediatora, ale bez odzewu. A pielęgniarki na pewno nie ustąpią, bo walczą o honor - mówiła wczoraj na zwołanej w tej sprawie konferencji posłanka Bożena Kotkowska.
id
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu