Koniec tanich leków w szpitalach
Ceny leków od przyszłego roku będą odgórnie ustalane przez ministra zdrowia. Zmiany najbardziej uderzą w szpitale. Dla nich możliwość negocjacji ceny farmaceutyków to skuteczny sposób na obniżenie kosztów funkcjonowania.
Ustawa refundacyjna, która zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2012 r., zabrania firmom farmaceutycznym stosowania zachęt do ich sprzedaży - np. w formie rabatów i upustów. Dla chorych przewlekle, np. osób, które żyją z przeszczepioną nerką czy wątrobą, oznacza to dużo większe wydatki. Ceny lekarstw, zdaniem ekspertów, mogą wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt złotych. Według szacunków lekarzy tylko 5 proc. chorych po przeszczepie będzie stać na pozostanie przy dotychczasowej terapii. Pozostali oryginalne, czyli droższe, leki będą musieli zamienić na ich tańsze odpowiedniki. Lekarze alarmują: przestawienie chorych na nową terapię może trwać nawet pół roku i będzie wiązać się z kolejnymi wizytami.
Duże problemy z dostosowaniem się do wymogów nowej ustawy mogą mieć szpitale. Zdaniem ministra finansów także im firmy nie mogą udzielać rabatów. To oznacza większe wydatki, a w efekcie wzrost zadłużenia placówek. Ministerstwo Zdrowia prezentuje jednak inne stanowisko: ceny leków dla szpitali nie będą sztywne.
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu