Państwo musi płacić zdecydowanie więcej za usługi szpitali powiatowych
Rok 2011 jest już trzecim kolejnym rokiem, w którym obowiązuje niezmieniona kwota za jeden punkt rozliczeniowy świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Kilkuletnie zamrażanie stawek płaconych szpitalom doprowadzi w konsekwencji do pogorszenia się sytuacji finansowej szpitali, a w dalszej kolejności przyczyni się do obniżania jakości świadczeń. Brak jakiejkolwiek waloryzacji wynagrodzeń naszych pielęgniarek, położnych, salowych (wynagrodzenia 900 - 1800 zł netto) będzie skutkować obniżeniem jakości udzielanych świadczeń.
Ostatnie trzy lata to okres światowego kryzysu gospodarczego, którego skutki odczuwalne są również w naszym kraju, chociażby w postaci wzrostu kursów walut. Ma to szczególne znaczenie dla naszych szpitali, ponieważ większość leków oraz sprzętu medycznego, materiałów jednorazowych pochodzi z importu. Deprecjacja naszej waluty spowodowała wzrost tych kosztów. Stawki, jakie obecnie otrzymują nasze szpitale, po urealnieniu tylko o wskaźniki inflacji za lata 2009 - 2011 będą na koniec 2011 roku niższe o blisko 11 proc. w porównaniu z początkiem ich obowiązywania. Dodając do tego wzrost cen regulowanych, np. energii elektrycznej - średni wzrost 20 proc., musimy mieć świadomość z konsekwencji takiej polityki, która prowadzić będzie ostatecznie do prywatyzacji lub zadłużania samorządów (obowiązek pokrycia strat wynikających z ustawy o podmiotach leczniczych).
Świadczenia medyczne na poziomie wykonywanym w naszych szpitalach należą do świadczeń gwarantowanych przez konstytucję. Nie jest normalna sytuacja taka, w której z jednej strony państwo (poprzez NFZ) chce płacić przez wiele lat tyle samo za udzielanie świadczeń (a realnie mniej), obciążając jednocześnie te świadczenia coraz to nowymi lub wyższymi kosztami. Bezdyskusyjnym przykładem jest tu chociażby ostatnia podwyżka VAT, rosnące stawki akcyzy na paliwa oraz energię elektryczną oraz planowane do wprowadzenia nowe podatki (np. węgiel). Wszystkie te działania w konsekwencji prowadzą do pogarszania się sytuacji finansowej służby zdrowia. Instytucje państwowe nie mogą udawać, że problem nie istnieje, a następnie napiętnować to, że służba zdrowia się zadłuża, gdyż to właśnie ich decyzje generują te straty.
Należy również zwrócić uwagę, że problem zaniżonej wyceny punktowej jest szczególnie dolegliwy dla szpitali powiatowych, które realizują wszystkie (w zakresie swoich kompetencji) przypadki, jakie do nich trafiają w przeciwieństwie do szpitali jednoprofilowych lub szpitali prywatnych, które realizują głównie procedury planowe i ograniczone jedynie do tych, które są rentowne (leczenie młodych, zdrowych i bogatych). Nie trzeba być wysokiej klasy specjalistą od zarządzania, by wiedzieć, że koszty działalności szpitala z wieloma oddziałami o niewielkich kontraktach są zdecydowanie wyższe niż szpitala jednoprofilowego lub takiego, który ma wielomilionowe kontrakty na każdy zakres świadczeń. W szpitalu większość kosztów to koszty stałe i w związku z tym szpital, który ma niewysokie kontrakty, będzie miał wyższy rzeczywisty koszt jednostkowy niż szpital o wysokim kontrakcie, gdzie udział kosztów stałych w kosztach ogółem jest zdecydowanie niższy. Biorąc pod uwagę wskazane powyżej argumenty, niezbędne jest podwyższenie ceny za punkt rozliczeniowy w planach finansowych NFZ na rok 2012.
@RY1@i02/2011/139/i02.2011.139.207.002a.001.jpg@RY2@
Piotr Zgorzelski, starosta płocki, przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Mazowieckiego
ŁS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu