Coraz tańsza służba zdrowia
POLACY WYDAJĄ mniej pieniędzy na leczenie z własnej kieszeni. Powody: większe nakłady na NFZ, konkurencja i bezrobocie
o raz pierwszy od pięciu lat zmniejszyły się prywatne wydatki Polaków na zdrowie - wynika z wyliczeń "DGP" na podstawie danych GUS obrazujących sytuację budżetów gospodarstw domowych.
W ubiegłym roku z własnej kieszeni wydaliśmy na leczenie ponad 21,8 mld zł - o 100 mln zł mniej niż w 2009 r. To zdecydowana zmiana trendu. Wcześniej indywidualne wydatki na zdrowie szybko rosły - np. w okresie 2007 - 2009 o ponad 9 proc. rocznie. Tylko w 2009 r. zwiększyły się o blisko 2 mld zł.
- To efekt wzrostu wydatków NFZ na leczenie oraz zniesienia limitów na część świadczeń - uważa Ewa Kopacz, minister zdrowia. W 2003 r. NFZ wydawał na leczenie szpitalne 8,7 mld zł, dziś przeznacza na nie trzy razy więcej - 24,1 mld zł. Zwiększyła się też liczba prywatnych placówek, które leczą pacjentów za pieniądze NFZ. Dzięki temu Polacy mają lepszy dostęp do świadczeń i rzadziej muszą za nie płacić. Wcześniej kolejki w szpitalach zmuszały ich do korzystania odpłatnie z prywatnych lecznic.
O tym, że na rynku zaczyna panować prawdziwa konkurencja między prywatnymi i publicznymi szpitalami, świadczy choćby bój o tegoroczne kontrakty z NFZ. Te pierwsze coraz ostrzej wchodzą w zakres świadczeń, które dotychczas były domeną wyłącznie szpitali publicznych, i zdobywają kontrakty. Np. w województwie pomorskim potyczkę o pieniądze funduszu wygrały niepubliczne oddziały kardiologiczne. Ale, jak tłumaczy Jerzy Gryglewicz, ekspert od spraw ochrony zdrowia, prywatne placówki wyczerpały możliwości zwiększania liczby pacjentów bez poszerzenia oferty. - Kolejki są w nich często tak samo długie jak w publicznej służbie zdrowia. Skoro pacjenci i tak mają czekać, to nie chcą płacić i wybierają świadczenia finansowane przez NFZ - ocenia.
Do obniżenia wydatków przyczynił się też wzrost bezrobocia. - Osoby, które straciły pracę, nie mają pieniędzy na prywatne leczenie, ale dysponują czasem pozwalającym na wizytę w publicznych placówkach - twierdzi Gryglewicz.
W prywatnych wydatkach na leczenie wciąż główną pozycję zajmują leki: ponad 60 proc. W 2010 r. skurczyły się one o 1,4 proc. Ten spadek związany jest m.in. z tym, że lekarze częściej przepisują pacjentom tańsze zamienniki leków oryginalnych. Dzięki temu w większym stopniu finansuje je NFZ.
Janusz K. Kowalski
Dominika Sikora
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu