Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przekształcone szpitale bez norm zatrudnienia

30 czerwca 2018

Samorząd pielęgniarski alarmuje, że spółki, szukając oszczędności, zwalniają pielęgniarki i położne. Zatrudnionym proponują zaś przechodzenie na kontrakty

Resort zdrowia zakończył właśnie prace nad nowymi przepisami, które określają minimalną obsadę pielęgniarską w szpitalach. Opracował go specjalny zespół powołany przez ministra zdrowia w 2009 r. Nowa regulacja pozwoli ustalać dyrektorom minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych na poszczególnych oddziałach szpitala według czasu poświęconego pacjentowi.

Tylko dla publicznych

Problem w tym, że rozporządzenie dotyczy tylko szpitali publicznych. Dlatego oprotestował je samorząd pielęgniarski.

- Normy zatrudnienia pielęgniarek dla dobra pacjentów muszą obowiązywać we wszystkich podmiotach, które korzystają ze środków publicznych, a więc także w spółkach, które mają kontrakt z NFZ - podkreśla Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

To jeden z postulatów podnoszony przez pielęgniarki podczas ubiegłotygodniowej akcji protestacyjnej.

Jednak spółek nie można objąć nowymi przepisami bez zmiany ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U. nr 112, poz. 656). Zgodnie z jej art. 50 ust. 1 minimalne normy zatrudnienia stosuje się tylko w samodzielnych publicznych zakładach opieki zdrowotnej. Objęcie tymi regulacjami spółek wymagałoby więc zmian w ustawie. Ministerstwo Zdrowia nie odpowiedziało nam wczoraj, czy przychyli się do postulatów samorządu pielęgniarskiego i znowelizuje ustawę. Przeciwko takiemu rozwiązaniu już teraz protestują zarządy spółek.

- Każde usztywnienie obecnych przepisów doprowadzi do głębszego kryzysu. O tym, ile pielęgniarek zatrudnia spółka, powinien decydować ordynator, a nie minister zdrowia - uważa Kajetan Gornig, prezes Myślenickiego Centrum Zdrowia.

Zdaniem środowiska pielęgniarek i położnych zachętą do zmniejszania obsady pielęgniarskiej w szpitalach spółkach jest niedoskonałe prawo.

Groźne dla pacjentów

Jak mówi Leokadia Jędrzejewska, krajowy konsultant ds. pielęgniarstwa ginekologicznego i położniczego, z przekształconych szpitali docierają niepokojące sygnały np. o obsadzaniu nocnych dyżurów jedną osobą, która przez kilka godzin ma pod swoją opieką cały oddział. Personel medyczny, zwłaszcza w małych miejscowościach, godzi się na takie warunki zatrudnienia, chcąc utrzymać pracę. Takie nieprawidłowości są jednak groźne dla pacjentów, ponieważ ich skutkiem mogą być błędy popełniane przez personel nadmiernie obciążony pracą.

- Musieliśmy interweniować niedawno w jednej ze spółek na Dolnym Śląsku, która ze względów oszczędnościowych chciała zatrudnić położną na pół etatu w charakterze przedstawiciela handlowego, a w drugiej połowie do realizacji zadań pielęgniarki i położnej - dodaje Jędrzejewska.

Dlatego prawie za każdym razem zmiana formy prawnej szpitala wywołuje konflikty nowego kierownictwa z pielęgniarkami. Ten towarzyszył np. przekształceniu w spółkę Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 1 w Tychach. Od maja ta placówka działa jako spółka Megrez. Po przekształceniu zatrudnienie pielęgniarek zmniejszyło się o jedną trzecią. Na piętnastu oddziałach (w tym izbie przyjęć i bloku operacyjnym) zamiast 420 pracuje ich obecnie około 300.

Tylko na oddziale intensywnej terapii ich liczba zmniejszyła się o prawie połowę (z 40 w ubiegłym roku do 22 obecnie).

Zdaniem zarządu spółki te liczby o niczym nie świadczą.

- Zupełnie zmieniła się struktura organizacyjna szpitala, funkcjonuje mniej oddziałów, więc nie można porównywać liczby personelu sprzed przekształcenia i obecnie - podkreśla Ilona Zawisza, naczelna pielęgniarka spółki Megrez.

DGP przypomina

Normy zatrudnienia pielęgniarek w szpitalach

Szczegółowe wymagania dotyczące etatów pielęgniarskich obowiązują tylko na oddziałach intensywnej terapii i neonatologii.

Dyrektor szpitala na oddziale intensywnej terapii dla dorosłych musi utworzyć co najmniej dwa etaty pielęgniarskie oraz co najmniej cztery w przypadku oddziału dziecięcego.

W szpitalu powiatowym na jedno łóżko noworodkowe powinno przypadać co najmniej pół etatu pielęgniarki.

W szpitalu klinicznym na jedno stanowisko intensywnej opieki nad noworodkiem powinny przypadać dwie pielęgniarki.

Dla pozostałych oddziałów minimalne wymagania dotyczące obsady pielęgniarskiej ustala dyrektor szpitala, kierując się rozporządzeniem ministra zdrowia.

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.