O leczeniu chorych decydują urzędnicy, a nie lekarze
Pacjenci coraz częściej domagają się swoich praw przed sądem, szukają pomocy za granicą i zapowiadają protesty
Marta Grodzka z Lublina, od 12 lat cierpiąca na chorobę Leśniowskiego-Crohna (zapalenie jelita), rok temu cudem dostała się do programu terapeutycznego, który umożliwił jej przyjmowanie nowoczesnych leków. Terapia od razu jej pomogła. - Po latach cierpień zaczęłam się lepiej czuć, normalnie funkcjonować, opiekować się dzieckiem - opowiada. Wygląda jednak na to, że niebawem jej stan znowu się pogorszy - zgodnie z przepisami Ministerstwa Zdrowia innowacyjna terapia może trwać tylko rok, niezależnie od stanu pacjenta. Więc w przyszłym miesiącu Grodzka leku już nie otrzyma. Lekarze rozkładają ręce. - Przepis to przepis - mówią.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.