Polacy albo smutni, albo źli
Z okazji Dnia Walki z Depresją specjaliści rozmawiali wczoraj o kondycji psychicznej Polaków. I oceniają ją coraz gorzej. Przede wszystkim okazuje się, że patrzymy pesymistycznie w przyszłość. - Wynika to m.in. z poczucia braku stabilności i lęku o to, co nas czeka - ocenia psychiatra prof. Janusz Heitzman. Polacy są obecnie o wiele bardziej podatni na wszelkie negatywne wpływy środowiskowo-społeczne, zarówno te, które wynikają ze zdarzeń losowych, jak i te, które wiążą się z ogólną sytuacją ekonomiczną. - Poza tym jesteśmy jednym z najdłużej pracujących narodów w Europie. Mało kto z nas pracuje osiem godzin dziennie, idzie do domu i odpoczywa. Z drugiej strony panuje duże bezrobocie, które dotyka najczęściej osoby młode, w wieku produkcyjnym między 25. a 35. rokiem życia - tłumaczył psychiatra.
DS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu