Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Izba lekarska krytykuje resort zdrowia

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

RATOWNICTWO

Zmiany w ratownictwie medycznym mogą pogorszyć jakość i dostępność opieki pacjentów - twierdzi lekarski samorząd. Kością niezgody jest m.in. poszerzenie kompetencji ratowników.

Naczelna Izba Lekarska krytykuje plany likwidacji specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego i zastąpienie wszystkich lekarzy w ambulansach ratownikami i pielęgniarkami systemu ratownictwa. "Stwarza to realne zagrożenie dla pacjentów w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego, mogące skutkować utratą życia lub ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu w związku z brakiem dostępu do specjalistycznej pomocy lekarskiej, która jest niezwykle istotna w pierwszych chwilach od zdarzenia" - twierdzi NIL. Zwraca też uwagę, że zlikwidowanie zespołów z lekarzami może znacznie obciążyć szpitalne oddziały ratunkowe (SOR) i izby przyjęć. Teraz bowiem część chorych jest diagnozowana i otrzymuje pierwszą pomoc lekarską już na miejscu zdarzenia lub w karetce.

Medycy niepokoją się, że w projekcie nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym nie wskazano, co miałoby się stać z usuniętymi z pogotowia nawet kilkoma tysiącami lekarzy (w uzasadnieniu wpisano, że powinni znaleźć pracę m.in. w SOR-ach). Twierdzą też, że zapis, który stanowi, iż ratownik będzie mógł przeprowadzać z lekarzami telekonsultacje, jest nietrafiony. - W wielu przypadkach nie da się pomóc bez badania pacjenta - zastrzega Izba. I postuluje by ratownikom zostawić możliwość wezwania lekarza na miejsce.

Ratownicy są zaskoczeni tym stanowiskiem. - Obecnie około 900 zespołów ratownictwa jeździ bez lekarzy, a tylko około 500 ich ma. I nie ma mowy o zagrożeniu z tego powodu życia lub zdrowia pacjentów - podkreśla Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

Lekarze bronią swoich kompetencji, których część ma być włączona w zakres pracy ratowników. Teraz ci ostatni mogą dokonać np. intubacji, gdy nastąpi nagłe zatrzymanie krążenia, ale planowane jest poszerzenie zakresu wykonywania tego zabiegu. - Czynności te powinny być zarezerwowane tylko dla lekarzy specjalistów medycyny ratunkowej, anestezjologii i intensywnej terapii oraz intensywnej terapii - twierdzi lekarski samorząd. Badach-Rogowski podkreśla jednak, że ratownicy mieliby wcześniej być specjalnie szkoleni i zdawać egzamin, co potwierdziłoby ich gotowość do nowego zadania.

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.