Agencja, która ma uleczyć szpitale
SŁUŻBA ZDROWIA
Ponad 120 mln zł - taką kwotę przeznaczoną przez NFZ dla szpitali zajęli w ubiegłym roku komornicy. Zamiast na leczenie chorych pieniądze trafiły m.in. do firm pożyczkowych. Co gorsza, zobowiązania placówek medycznych rosną. W II kw. tego roku ich łączny dług dobił do 11 mld zł. Między innymi to sprawiło, że problemem na poważnie zajęło się Ministerstwo Zdrowia.
- Chcielibyśmy, aby powstała agencja wyspecjalizowana w pomocy szpitalom - zdradził DGP i Tok FM wiceminister zdrowia Piotr Warczyński. Instytucja miałaby przekazywać pieniądze placówkom w formie preferencyjnych kredytów. A skąd pieniądze brałaby ona sama? Tu rozważanych jest kilka opcji. Fundusze mogłyby pochodzić z budżetu państwa, z Brukseli, z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, Banku Światowego, a nawet ze składek samych placówek medycznych.
Agencja miałaby pomagać przede wszystkim placówkom skazanym na zapożyczanie się w parabankach. Sęk w tym, że przekazane przez nią pieniądze mogłyby być przeznaczane wyłącznie na restrukturyzację. Tymczasem szpitale w pierwszej kolejności potrzebują gotówki na spłatę długów. Problemem jest również to, że ani urzędy marszałkowskie, ani wojewódzkie, ani nawet Ministerstwo Zdrowia nie wiedzą, jaką dokładnie kwotę szpitale są winne firmom pożyczkowym. ⒸⓅ
@RY1@i02/2016/203/i02.2016.203.00000010d.101(c).gif@RY2@
PRZYKŁADOWE UMOWY Z INSTYTUCJAMI POŻYCZKOWYMI
Klara Klinger
Michał Janczura,
Tok FM
A2-3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu