Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak najlepiej wybrać miejsce przyjścia dziecka na świat

31 lipca 2017

To, w którym szpitalu odbędzie się poród, zależy od rodzącej. W Polsce nie obowiązuje rejonizacja. Jednak jeżeli lecznica jest przepełniona, lekarze mogą odesłać rodzącą do innej placówki

Jak wybrać

Wiadomości o tym, gdzie najlepiej rodzić, najczęściej kobiety przekazują sobie pocztą pantoflową: wyboru dokonują na podstawie rozmów z koleżankami, szperają po internecie. To oczywiście też jest bardzo przydatne. Ale na samym początku warto zadać sobie pytanie, co się najbardziej liczy. Czy priorytetowy jest komfort: jednoosobowa sala, możliwość korzystania z wanny czy prysznica podczas akcji porodowej, czy kluczowe jest naturalne podejście personelu do porodu, czy też ważniejsza jest możliwość ewentualnego skorzystania ze znieczulenia.

I według tego należy szukać placówki, która będzie najbliższa oczekiwaniom. Bardzo przydatnym narzędziem może być przeglądarka www.gdzierodzic.info. Tutaj można sprawdzić, co oferuje dany szpital: od łagodzenia bólu po wielkość sal. A także zobaczyć ocenę innych pacjentek.

Przed porodem nie zaszkodzi wybrać się do wybranej placówki i zobaczyć, jak faktycznie wyglądają szpitalne sale, porozmawiać z położnymi i lekarzami.

Prywatnie, czy publicznie

Jest też możliwość porodu w prywatnej klinice. Choć to kosztowne rozwiązanie, dla niektórych kobiet to gwarancja bardzo wysokiego standardu opieki.

Choć teoretycznie we wszystkich szpitalach rodzące powinny być traktowane z szacunkiem, jednak w prywatnej klinice wiadomo, że każde, nawet najbardziej prozaiczne pytanie będzie traktowane poważnie. Dla wielu bonusem jest także gwarancja znieczulenia oraz cesarskiego cięcia na życzenie. W szpitalach przyjmujących w ramach NFZ cięcie cesarskie powinno być przeprowadzane tylko z powodu wskazań medycznych.

W prywatnej placówce można za taki rodzaj porodu po prostu zapłacić. Różnica polega również na tym, że najczęściej osoba towarzysząca może być obecna podczas zabiegu.

Dla kogo poród w domu

Inna opcją jest poród we własnym domu. W Polsce co prawda taka procedura nie jest finansowana przez NFZ, jednak nie jest też zakazana. Ministerstwo Zdrowia w standardach wskazuje, że "opieka nad położnicą w domu powinna być realizowana według indywidualnego planu opieki, modyfikowanego stanem położnicy i noworodka oraz sytuacją w środowisku domowym".

Jest tylko jedno ale: stan kobiety. Jest cała lista wskazań, które przyszła mama musi spełnić, żeby rodzić w domowych warunkach. Dyskwalifikujące do porodu poza szpitalem są m.in.: ciąża mnoga, nieprawidłowe ułożenie dziecka, poród przed lub po terminie, zły stan zdrowia matki, HIV dodatni, HCV, ale także zły stan psychiczny matki (stany depresyjne) oraz... palenie papierosów czy spożywanie alkoholu w trakcie ciąży.

Poród w domu nie jest popularny wśród polskich kobiet - decyduje się na to około 100 matek rocznie. Statystyki wskazują, że od 3 do 5 procent porodów rozpoczętych w domu kończy się w szpitalu. Jeżeli pojawiają się na którymkolwiek etapie niepokojące objawy, matka jest natychmiast tam przewożona. Poród w domu prowadzi położna.

A może dom narodzin

Jest też opcja pośrednia między porodem domowym a szpitalnym, to tzw. dom narodzin. Jego wystrój i klimat przypominają domową sypialnię. W pokoju z rodzącą może przebywać cała rodzina. A opiekę sprawuje położna. Dzięki temu poród może przebiegać w intymnej, jak najmniej zmedykalizowanej atmosferze. W razie jakichkolwiek zagrożeń kobieta jest natychmiast przewożona do szpitala. Czasem tego rodzaju domy są położone blisko placówek położniczych.

W Warszawie np. w szpitalu na Żelaznej dom narodzin jest oddziałem Centrum Medycznego "Żelazna". I choć tego nie widać, to w sytuacji, gdy poród wymaga pomocy medycznej lub wystąpiły jakieś powikłania, jest możliwość bardzo szybkiej interwencji.

Jak przekonują przedstawiciele placówki, najczęściej nie oznacza to konieczności zakończenia porodu za pomocą cięcia cesarskiego, lecz dalszą opiekę w warunkach umożliwiających skorzystanie np. ze znieczulenia zewnątrzoponowego, farmakologicznej stymulacji porodu lub wzmożonego nadzoru medycznego. "Wybierając dom narodzin, należy pamiętać, że w tym miejscu nie podejmujemy żadnych interwencji medycznych mających na celu przyspieszenie porodu. Pozwalamy, aby kobieta rodziła w swoim własnym rytmie. Chętnie korzystamy z naturalnych metod stymulacji czynności skurczowej, rozumiemy potrzebę snu, relaksu, posilenia się" - informuje szpital. I dodaje, że w Domu Narodzin stosowane są jedynie naturalne metody łagodzenia bólu. Ale uwaga - nie każda kobieta może rodzić w tym miejscu. Poród w takiej placówce mogą odbyć kobiety zdrowe, u których ciąża ma prawidłowy przebieg fizjologiczny.

Koszt rodzenia

Porody są dla każdej kobiety mieszkającej w Polsce bezpłatne, ale tylko w placówkach, które mają podpisane umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. Również porody w domu narodzin są zazwyczaj bezpłatne.

Choć poród jest bezpłatny, można zamówić dodatkowe usługi. Jedną z najbardziej popularnych jest wynajęcie położnej. To koszt od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych.

Koszty porodu domowego są różne, ale zazwyczaj mieszczą się w przedziale 1000-3500 zł. To opłata za wizyty w czasie ciąży, przyjęcie porodu i konsultacje w pierwszych dniach po porodzie.

Poród w prywatnej klinice - to wydatek od 5 tys. zł do nawet ok. 20 tys. zł. Np. w jednej z placówek za tzw. poród presige, w ramach którego zapewnione są m.in. obecność wybranego lekarza, anestezjologa, położnej, a także 5-dniowy pobyt w apartamencie, trzeba zapłacić 16 tys. zł.

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.