Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Pacjenci wypchnięci z SOR

Są szpitale, w których teraz korkują się oddziały specjalistyczne, bo tam POZ kierują chorych
Są szpitale, w których teraz korkują się oddziały specjalistyczne, bo tam POZ kierują chorychfot. Beata Zawrzel/Reporter
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Brak skierowań zmniejszył liczbę pacjentów. Nikt nie nadzoruje jednak, co się z nimi stało

Pomysł był taki: zlikwidować skierowania od lekarza, żeby ograniczyć liczbę pacjentów na szpitalnych oddziałach ratunkowych (wciąż pacjent może trafić tam, jeśli przyjdzie samemu lub zostanie przywieziony przez karetkę). Od dawna wiadomo, że wiele osób trafia na SOR bez odpowiednich wskazań. Z naszej sondy wynika, że natężenie się zmniejszyło. Nie wiadomo jednak, jak wygląda los chorych, którzy na oddział nie przyszli.

Brak miejsc na oddziałach

Są szpitale, w których zmiana jest kolosalna. Przykładem jest Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, który od dwóch tygodni obserwuje spadek w przyjęciach. Jak podlicza dr n. med. Witold Olański, kierownik Kliniki Medycyny Ratunkowej Dzieci, dziś trafia na niego ok. 40 pacjentów dziennie. Przed zmianami było ich nawet 200. – Skierowania przestały być wytrychem, szansą na obejście długiego oczekiwania do specjalisty. I bardzo dobrze, bo 60 proc. pacjentów pojawiała się na SOR niezasadnie, np. chorzy z zaparciami czy gorączką – dodaje i podkreśla, że konieczne są dalsze zmiany.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.