Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Wstęp - Minister zdrowia: kierunek reformy wyznaczy dialog z samorządowcami

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

To, że brakuje lekarzy, wiadomo nie od dziś. Protest rezydentów wypowiadających klauzule opt-out okazał się więc wyjątkowo celny, bo ci, którzy są, będą po prostu pracowali mniej. Co w tej sytuacji zrobić, zastanawiają się i Ministerstwo Zdrowia pod nowym kierownictwem, i posłowie, i samorządy, które prowadzą szpitale. Resort zdrowia proponuje zmiany w prawie uelastyczniające czas pracy medyków. Minister Łukasz Szumowski mówił w środę na komisji zdrowia o udogodnieniach dla rezydentów i ułatwieniach dla lekarzy z zagranicy pragnących nostryfikować dyplomy. Ale zastrzegł, że porządki zajmą kilkanaście lat. Czyli z dnia na dzień dziury związanej z brakiem odpowiednio wykształconych kadr załatać się nie da. Każdy więc szuka sposobów na to, by dało się prowadzić placówki, mieścić się w kosztach, które ustala NFZ, a jednocześnie przyciągać kadrę medyczną. Choćby zza miedzy. O tym, że nie jest łatwo, świadczą kolejne zawieszane oddziały. Ale wiele samorządów ma swoje sposoby. To choćby mieszkania, którymi można skusić młodych. Dobry oddział, nowocześnie wyposażony (taki, który pozwala na rozwój zawodowy) też jest magnesem dla medyków. Niektórzy, by związać z regionem, fundują nawet stypendia. Wyjściem jest również łączenie małych oddziałów albo dyżurów na nich. Ale takim działaniom niechętni są lekarze, no i potrzeba wsparcia ze strony rządowej. A jak mogą się ratować szpitale, dla których przygotowanie grafików to większy problem niż rozwiązywanie równań z wieloma niewiadomymi? Próbować można np. outsourcingu czy wprowadzenia pracy zmianowej lub w systemie równoważnym? Niestety każdy z tych pomysłów ma swoje wady. I oznacza też koszty. Także możliwość braku zgody medyków na zmiany. Przy rynku, na którym rządzą lekarze, a nie ich pracodawcy, oznacza to możliwość przejścia do oferującej tylko nieco lepsze warunki konkurencji. Tak więc, jak pisze Paweł Ziółkowski, działy kadr i płac w jednostkach leczniczych nie mogą narzekać na nudę. I zapewne jeszcze długo tak zostanie...

@RY1@i02/2018/019/i02.2018.019.183000200.801.jpg@RY2@

Zofia Jóźwiak

zofia.jozwiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.