Dziennik Gazeta Prawana logo

Poród daleko od domu

3 listopada 2019

Rodzące jadą do szpitala nawet kilkadziesiąt kilometrów, bo w ich miejscowościach oddziały się zamyka. Powód? Brak lekarzy

Ze względu na brak lekarzy 1 listopada zawieszono działalność oddziału położniczego w szpitalu w Czarnkowie w Wielkopolsce. Jak wynika z komunikatu, który pojawił się na stronie placówki, tak ma być do końca roku.

W szpitalu w Mrągowie działalność oddziału położniczego została zawieszona w sierpniu i nadal nie udało się zmienić sytuacji. Najpierw jedna z lekarek zaszła w ciążę. Dyrekcja placówki próbowała szybko znaleźć zastępstwo. Ale kiedy kolejna, która przychodziła na dyżury, przeszła do innego szpitala, trzeba było oddział czasowo zawiesić. Prezes placówki Brygida Schlueter-Górska potrzebuje trzech lekarzy na stałe i dodatkowo przychodzących na dyżury. Prezes przyznaje, że wykonała już osobiście kilkadziesiąt telefonów – bezskutecznie. Chętnych brak. W szpitalu, jak mówi prezes, było około 400 porodów rocznie. Teraz odsyłają rodzące do Biskupca – to 25 km w jedną stronę, ale są pacjentki, które jeżdżą do oddalonego o 60 km Olsztyna.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.