Zamknięty oddział – kłopot dla rezydenta
Coraz więcej oddziałów szpitalnych zawiesza działalność, bo brakuje lekarzy. To problem dla rezydentów, którzy są przypisani na czas szkolenia do danej jednostki
Oddział chorób wewnętrznych w szpitalu w Nowym Tomyślu, oddział obserwacyjno-zakaźny w Makowie Podhalańskim, oddział ginekologiczno-położniczy w Siemiatyczach – to tylko kilka przykładów jednostek, które z powodu trudności personalnych złożyły wnioski o zawieszenie lub nawet zaprzestanie działalności. Zamykanych oddziałów będzie przybywać – eksperci przewidują, że zwłaszcza jesienią, już po wyborach, bo wcześniej nikt nie chce podejmować takich decyzji. Jednak wiele lecznic już teraz nie ma wyjścia i nie będąc w stanie spełnić wymogów NFZ, składa wnioski o zawieszenie. Zwłaszcza w wakacje, kiedy lekarze biorą urlopy. Dlatego coraz częściej pojawiają się pytania: co z rezydentami, jeśli oddział prowadzący szkolenie zawiesza działalność z powodu braków kadrowych?
Staż albo urlop
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.