Wydajemy za dużo decyzji o kwarantannie
Do końca roku stracimy czterech inspektorów powiatowych. Przeszli na emerytury, ale gdyby nie epidemia, pracowaliby dłużej – o pracy w sanepidzie opowiada szefowa łódzkiej stacji
fot. Grzegorz Michałowski/PAP
Urszula Sztuka-Polińska, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi
Część szkół uważa, że sanepidy blokują decyzje o wysyłaniu na kwarantannę i za nic nie chcą się zgodzić na naukę zdalną.
W naszym województwie współpraca między szkołami a sanepidem układa się dobrze. Decyzje o zdalnej nauce są podejmowane w ścisłej współpracy obu instytucji. Nie zdarza się, by opinia inspektora nie została wzięta przez dyrektora pod uwagę. Nikt nie ignoruje zaleceń. Być może to zasługa dobrych kontaktów z placówkami. Na bieżąco je nadzorujemy, wiemy, co się w nich dzieje, jak wygląda tryb pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.