Pandemiczni debiutanci
Nawet jeśli przeszli sito rekrutacji, koszmarem jest dla nich proces wdrażania się w firmie, która działa w trybie zdalnym. Młodzi nie mają możliwości uczenia się od starszych stażem pracowników, co powoduje, że firmy są z nich niezadowolone
Poszukiwany młody pracownik z 20-letnim doświadczeniem – ten żart o rynku pracy nigdy nie miał tak gorzkiego posmaku, jak w czasie pandemii. Szczególnie odczuły to osoby, dla których moment pojawienia się koronawirusa był jednocześnie chwilą, w której ubiegały się o staż czy pierwsze zajęcie.
– Od trzech tygodni ostrożnie oddycham z ulgą. Mam pracę, podpisaną pierwszą umowę na czas określony. A jak było? Gdybyśmy rozmawiały kilka miesięcy temu, pewnie skończyłoby się na litanii gorzkich żali – opowiada Natalia. Ma 22 lata. W zeszłym roku kończyła zdalnie studia i broniła licencjatu – również zdalnie. Jako absolwentka iberystyki zaczęła szukać pracy, w której wymagany był hiszpański.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.