To będzie efekt 500 plus
Kolejny transfer bezpośredni i silne wsparcie dochodowe rodzin oraz długa lista obietnic, która rodzi jeszcze dłuższą… listę pytań - mówi prof. Irena E. Kotowska, oceniając prorodzinne propozycje zawarte w Polskim Ładzie
fot. Wojtek Górski
prof. Irena E. Kotowska, Instytut Statystyki i Demografii SGH
Polski Ład ma rozdział „Rodzina i dom w centrum życia”, a tam znajduje się lista propozycji na czele z nowym instrumentem finansowym - rodzinnym kapitałem opiekuńczym. Czy wpłynie on na decyzje prokreacyjne Polaków?
To kolejny bezpośredni transfer pieniędzy do rodziny. Ale nazywanie go kapitałem opiekuńczym jest na wyrost. Owszem, kierowane są środki z zapowiedzią, że rodzice będą mogli je wykorzystać na pokrycie kosztów opieki nad drugim dzieckiem pomiędzy 12. a 36. miesiącem jego życia. Ale nie ma żadnej pewności, czy tak właśnie się stanie. Nie jest to więc celowe rozwiązanie. W opisie propozycji brakuje mi też jasnego postawienia sprawy, że mamy wciąż duży deficyt usług opiekuńczo-edukacyjnych dla dzieci w wieku do trzech lat. Tymczasem analizy rynku pracy, zwłaszcza osób biernych zawodowo, niezmiennie pokazują, że przeszkodą w łączeniu ról zawodowych i domowych jest właśnie brak miejsc w żłobkach i przedszkolach. To z kolei przekłada się na odwlekanie decyzji o posiadaniu potomstwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.