Opozycja w PZPN nie godzi się z porażką
PZPN jest podzielony wewnętrznie, ale opozycja nie jest jeszcze na tyle silna, żeby skutecznie przeciwstawić się Grzegorzowi Lacie. Na następnym zjeździe może to się jednak zmienić.
Grupa przeciwna władzom związku, której nieformalnymi liderami są szef Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej Kazimierz Greń i p.o. szef dolnośląskiego ZPN Andrzej Padewski postraszyła Latę tylko na początku niedzielnych obrad - kiedy potrzebne były aż trzy tury głosowań, żeby faworyt zarządu Zdzisław Łazarczyk pokonał Jarosława Ostrowskiego w walce o przewodnictwo w obradach. Później zwolennicy zarządu PZPN wygrywali każde głosowanie. Na sali było coraz mniej zwolenników opozycji. Kiedy tuż przed 22 zaczęto głosowania nad absolutorium dla poszczególnych członków zarządu, ze 112 delegatów na sali pozostało niewiele ponad siedemdziesięciu. Większą dyscyplinę wykazywali ludzie lojalni wobec obecnych władz i bez trudu wygrywali wszystkie głosowania. Jedynym przegranym niedzielnego zgromadzenia delegatów jest prezes Odry Wodzisław Ireneusz Serwotka, który jako jedyny z członków zarządu nie dostał absolutorium i na następnym zjeździe może stracić miejsce we władzach PZPN. Sam Lato głosowanie wygrał bez trudu. Poparło go 55 delegatów, przeciwko było 17, a siedmiu się wstrzymało od głosu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.