W Polsce najłatwiej dostać azyl polityczny
Według Eurostatu w 2008 r. prawo stałego pobytu nad Wisłą uzyskało 2,8 tys. osób
Polska najchętniej ze wszystkich krajów Unii Europejskiej przyznaje uchodźcom prawo azylu lub inną formę opieki - wynika z najnowszego raportu Eurostatu. Według unijnego biura statystycznego w zeszłym roku polskie urzędy rozpatrzyły pozytywnie aż 65 proc. podań cudzoziemców. To ponad dwa razy więcej, niż wynosi średnia w UE.
Schronienia w Polsce szukają przede wszystkim Czeczeńcy. - W zeszłym roku uchodźcy z tej kaukaskiej republiki stanowili 91 proc. wszystkich osób, które poprosiły o azyl w Polsce - tłumaczy Ewa Piechota, rzeczniczka Urzędu ds. Cudzoziemców. Nie wszyscy otrzymują azyl, niektórzy muszą zadowolić się "pobytem tolerowanym" lub "ochroną uzupełniającą". Jednak ogromna większość może liczyć na legalny pobyt w naszym kraju, mieszkanie, opiekę zdrowotną, a także pomoc w znalezieniu pracy. - Wielu Czeczeńców uciekających z Rosji prosi o azyl w Polsce, bo zgodnie z konwencją Dublin II muszą wystąpić o pomoc do władz tego kraju Unii Europejskiej, do którego wjadą na samym początku swej podróży - wyjaśnia Jacek Białas z organizacji Amnesty International.
Z Rosji do Polski
I właśnie z tego powodu Polska, której zachodnia granica jest również granicą Unii Europejskiej, przyjmuje najwięcej obywateli rosyjskich, przede wszystkim Czeczeńców uciekających przed politycznymi represjami w swoim kraju. W zeszłym roku prawo do osiedlenia się w państwach "27" uzyskało 7,4 tys. uchodźców z Federacji Rosyjskiej, z czego 2,7 tys. właśnie w Polsce.
Statystyki polecą w dół?
Poza Czeczeńcami w zeszłym roku status uchodźcy w naszym kraju otrzymało także kilkudziesięciu Białorusinów, Ormian i Wietnamczyków oraz 30 Irakijczyków. Ci ostatni to głównie tłumacze, którzy ze względów bezpieczeństwa wycofali się wraz z naszym kontyngentem z Iraku.
Łącznie w ubiegłym roku prawo do stałego pobytu w Polsce z powodów politycznych dostało 2,8 tys. osób. To wciąż zdecydowanie mniej niż tych, którym przyznano azyl we Francji (11,5 tys.), w Niemczech (10,7 tys.), we Włoszech (9,7 tys.) czy w Szwecji (8,7 tys.). Do wszystkich tych krajów zgłasza się jednak znacznie więcej uchodźców niż do Polski, m.in. z powodu kolonialnej przeszłości, dogodniejszych połączeń lotniczych, bardziej uniwersalnego języka i ogólnej zamożności. Ale uzyskanie w nich schronienia jest znacznie trudniejsze niż w Polsce i stąd właśnie wysokie miejsce w raporcie Eurostatu.
W tym roku sytuacja może się jednak zmienić. Do starających się o azyl w naszym kraju Czeczeńców, którzy z łatwością są w stanie udowodnić, że w ojczyźnie grożą im prześladowania, dołączyli bowiem po raz pierwszy masowo Gruzini. - Od połowy roku podanie o azyl złożyło już kilka tysięcy obywateli Gruzji. Ale większość otrzymała decyzję odmowną, więc i statystyki będą niższe - przyznaje Ewa Piechota.
Jacek Białas uważa, że przychylność urzędów rozpatrujących wnioski o azyl odzwierciedla pozytywny stosunek Polaków do uchodźców. Jego zdaniem może się to jednak zmienić, gdy zaczną się oni pojawiać u nas na masową skalę.
- Polska jest coraz częściej postrzegana przez innych jako bogaty kraj, więc coraz większego napływu imigrantów nie da się uniknąć. Gdy staną się realnymi konkurentami na rynku pracy dla rodowitych Polaków, mogą pojawić się problemy - ostrzega.
@RY1@i02/2009/244/i02.2009.244.000.002a.001.jpg@RY2@
Jesteśmy bardziej otwarci na uchodźców niż reszta Unii
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
OPINIA
Mamy wobec uchodźców moralny dług do spłacenia
Zdaniem UNHCR Polska prawidłowo wypełnia regulacje konwencji genewskiej o prawach uchodźców. Nasz kraj stał się już tradycyjnym miejscem schronienia dla wielu uciekinierów z Kaukazu, a szczególnie Czeczenii. Przyjeżdżają oni przez Moskwę i dalej Białoruś, gdzie nie ma żadnych kontroli paszportowych, i występują z podaniem o azyl już w Terespolu. Dla wielu z nich jest to pierwszy kontakt z drugą ojczyzną. Na razie, zgodnie z obowiązującymi przepisami, po 10 latach od momentu wystąpienia o ochronę międzynarodową uchodźcy mogą ubiegać się o obywatelstwo polskie. Ale cieszy nas, że znowelizowana ustawa, którą w tej chwili rozpatruje Trybunał Konstytucyjny, pozwoli na skrócenie tego okresu do 7 lat. Jeszcze w latach 80. wielu Polaków korzystało ze schronienia na Zachodzie. Dziś czują, że powinni spłacić ten dług. Z przeprowadzonego przez nas sondażu wynika, że dla 67 proc. Polaków nasz kraj powinien przyjmować na stałe uchodźców, bo sam był prześladowany. 56 proc. twierdzi, że ich obecność wzbogaca polską kulturę. Tylko 9 proc. uważa, że Czeczenów należy odsyłać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu