By otrzymać pieniądze na założenie firmy, byli stoczniowcy muszą podpisać weksle in blanco
Byli pracownicy Stoczni Szczecińskiej mogą dostać na założenie własnej firmy po ok. 21 tys. złotych z programu unijnego.
Problem w tym, że wcześniej muszą podpisać weksel in blanco, który mógłby opiewać na sumę nawet o kilkanaście tysięcy wyższą.
Program "Ze stoczni do własnej firmy" obsługuje Koszalińska Agencja Rozwoju Regionalnego SA. Zgodnie z jej zaleceniami byli stoczniowcy przygotowali biznesplany. Gdy jednak doszło do podpisywania dokumentów, zaczęły się kłopoty. - Nagle okazało się, że, aby otrzymać dotację, trzeba podpisać weksel in blanco - mówi były stoczniowiec Krzysztof Maculewicz. I dodaje: - Zaraz może się okazać, że ktoś zakwestionuje wykonanie przez nas jakiegokolwiek punktu umowy i każe płacić nie wiadomo jak duże pieniądze.
Skąd te obawy? Wypłata pieniędzy dla Maculewicza i przeszło setki innych byłych stoczniowców została uzależniona od podpisania deklaracji, w której czytamy m.in.: "KARR SA ma prawo wypełnić ten weksel, w każdym czasie, w przypadku naruszenia przez wystawcę warunków umowy, na sumę maksymalnie 33.000.00 PLN".
Wystraszyli się więc, że może dojść do sytuacji, gdy będą zmuszeni oddać więcej, niż dostali.
Przedstawiciele agencji uspokajają. - Weksel wypisuje się i jednocześnie wszczyna procedurę sądową wówczas, gdy beneficjenci programu nie wypełnią warunków umowy, czyli wydadzą pieniądze sprzecznie z ich przeznaczeniem - tłumaczy Anna Szczepańska z KARR SA. I zapewnia, że weksel może być wypisany jedynie na kwotę, którą stoczniowcy dostają jako dotację. Czyli w przypadku Maculewicza na 21 tys., a nie 33 tys. zł.
Tyle że byłych stoczniowców to nie przekonuje. - Kiedy zapytałem, czy możemy skonsultować się z prawnikiem, usłyszałem, że owszem, agencja zatrudnia prawnika, ale w Koszalinie - mówi Maculewicz. KARR odpowiada, że byli pracownicy stoczni "mają możliwość odbycia doradztwa specjalistycznego, podczas którego doradcy wyjaśnią im szczegółowo zapisy umowy". - Spotkania prowadzili nie prawnicy, ale doradcy finansowi. A o wekslach dowiedzieliśmy się dopiero na ostatnim spotkaniu - odpowiadają stoczniowcy.
Poprosiliśmy więc Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, by wyjaśniło, czy byłych pracowników stoczni można zmuszać do podpisywania weksli in blanco bez zapewnienia im pomocy prawnej. Resort przysłał nam odpowiedź, że weksel, jest "dopuszczalną formą zabezpieczenia prawidłowości wydatkowania środków", ale "beneficjent realizujący projekt powinien zapewnić uczestnikom projektu kompleksową opiekę prawną oraz doradczą". Co na to KARR? - Jeśli chodzi o konsultację z prawnikiem, to już leży w wyłącznej gestii stoczniowców. My odpowiadamy za realizację programu, a nie udzielanie pomocy prawnej - twierdzi Anna Szczepańska.
Anna Monkos
Marcin Graczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu