Udajemy, że nie ma problemu
ROZMOWA
ANNA MONKOS:
BEATA MIRSKA*:
Brakuje u nas rzetelnej edukacji seksualnej. Rodzice z reguły nie rozmawiają z dziećmi o życiu seksualnym i jego konsekwencjach. Uświadamiać powinna więc szkoła, ale też tego nie robi. Poza tym zmienia się styl życia: rodzice pracują coraz więcej i często dzieci wychowują się same. Taka młodzież bardzo szybka dorasta i rozpoczyna życie seksualne. Przypadków, gdy dzieci rodzą dzieci, jest coraz więcej, ale w Polsce wszyscy udają, że problemu nie ma.
Kiedy już nastolatka w ciąży trafia do szpitala, od razu należy jej zapewnić opiekę psychologa. Młode dziewczyny często nie chcą np. przyznać, że ciąża jest wynikiem gwałtu. Problemem jest też to, że taka młoda dziewczyna nie może sama decydować o swoim dziecku: to jej rodzice podejmują decyzję, czy niemowlę zostanie oddane do adopcji. Takie przepisy to wielki błąd.
Od lat postulujemy, by w każdym województwie powstał przynajmniej jeden wyspecjalizowany ośrodek dla młodych matek z dziećmi. Dziewczyny uczyłyby się tam, jak być matkami, i dostawały wszelką pomoc.
Absolutnie. Niestety, w Polsce od lat nie możemy się doczekać spójnej polityki prorodzinnej. Przecież dziś ofiary przemocy domowej nie mają się często gdzie podziać. A co dopiero nastoletnie matki!
@RY1@i02/2009/216/i02.2009.216.000.008b.001.jpg@RY2@
Beata Mirska
Katarzyna Mała
szefuje stowarzyszeniu Damy Radę, które pomaga rodzinom w kryzysie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu