Sasza Obradović na selekcjonera
Prezes Polskiego Związku Koszykówki Roman Ludwiczuk ogłosił konkurs na trenera kadry koszykarzy. Ma pan jakiegoś faworyta wśród szkoleniowców?
ROZMOWA
MICHAŁ HERNES:
MARCIN GORTAT*:
Nie znam konkretnych nazwisk kandydatów, ale moim zdaniem trenerem powinien zostać Sasza Obradović, który pracuje w Turowie Zgorzelec. U jego boku zaczynałem swoją koszykarską karierę i wiem, że to odpowiednia osoba, mogąca poprowadzić nas do zwycięstw. Myślę, że ma na tyle wystarczające doświadczenie i dużą wiedzę, żeby pokierować ludźmi, którzy reprezentują Polskę w koszykówce.
Zdecydowanie opowiadam się za zagraniczną kandydaturą. Nasza drużyna narodowa może osiągnąć naprawdę wiele i z racji tego potrzeba nam kogoś z doświadczeniem. Chodzi mi przede wszystkim o znajomość europejskiej koszykówki na wysokim poziomie. W mojej opinii trener Obradović posiada ten atut i dlatego właśnie wydaje się odpowiednim kandydatem na to stanowisko. Po prostu jest najlepszy. To właściwy człowiek, mogący się pochwalić sporym autorytetem, którym niewątpliwie by się cieszył w prowadzonej przez siebie kadrze.
Słyszałem, że jest bardzo dobrym szkoleniowcem. Niestety, nie miałem z nim styczności, bo nigdy razem nie pracowaliśmy. Mimo to nikt nie musi mi tłumaczyć, jak klasowy to trener. Niewykluczone, że to kolejna osoba, która mogłaby być odpowiednia do pełnienia tej funkcji. Trudno mi powiedzieć coś więcej w tej kwestii, ale powtarzam - to na pewno dobry szkoleniowiec.
Mówiąc szczerze, nie znam go i nie słyszałem o nim. Możliwe, że kiedy zdobył złoty medal ME, nie grałem jeszcze na wysokim poziomie. Nie zmienia to faktu, że sprowadzenie kogoś takiego do naszej reprezentacji byłoby interesujące. Tak czy owak decyzja należy do działaczy PZKosz, którzy wraz z prezesem Romanem Ludwiczukiem muszą zadecydować, kogo wybrać. My, czyli zawodnicy, będziemy natomiast musieli wykonywać polecenia, bo na tym polega nasza praca.
Na pewno włożył sporo wysiłku w pracę z naszą reprezentacją. Tak naprawdę uważam, że trudno go rozliczać za wyniki, bo to koszykarze przebywali na parkiecie. Staraliśmy się grać jak najlepiej, a trener próbował nas poukładać od strony taktycznej. Poza tym sądzę, że nie mieliśmy wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się do tych mistrzostw. Z tego względu nie możemy nikogo winić, tym bardziej naszego szkoleniowca. Szczególnie że Muli Katzurin ma spore doświadczenie i nauczył nas wielu niuansów z koszykarskiego rzemiosła. Miejmy nadzieję, że któregoś dnia uda nam się to wykorzystać i wcielimy w życie pewne rzeczy, które nam przekazał. Niezależnie od tego przypominam, że decyzja odnośnie jego dalszej pracy z nami należy do prezesa Ludwiczuka.
Jeśli chodzi o tego typu sprawy, to nigdy nic nie wiadomo. Kto wie, jak mogło być, może spisalibyśmy się słabiej. Każdy medal ma dwie strony. Wiele zależy od tego, jaki byłby to szkoleniowiec, jak by nas trenował i jaki miałby stosunek do mnóstwa spraw.
Mówiąc szczerze, nie mam żadnego kontaktu z ludźmi z tej federacji. Rzecz jasna nawiązałbym go, gdyby była taka potrzeba. Mimo wszystko uważam, że do mistrzostw świata powinniśmy awansować przez kwalifikacje albo ewentualnie zostać zaproszeni przez organizatorów. To byłoby zdrowsze i sensowniejsze niż dostawanie się przez układy czy znajomości. Równie dobrze potem mogłoby się okazać, że na mistrzostwach nie pokazalibyśmy dobrej koszykówki. Moim zdaniem najlepszy byłby awans wywalczony przez grę w jakimś turnieju. Tak czy owak fajnie by było się tam dostać, bo na to zasłużyliśmy. Wracając zaś do Cubana - to potężny człowiek, może zrobić naprawdę wiele, więc niech pomaga niemieckiej kadrze.
@RY1@i02/2009/215/i02.2009.215.000.018a.001.jpg@RY2@
Gortat świetnie zaczął sezon NBA meczem z Philadelphią
AP
jedyny obecnie polski koszykarz grający w najlepszej lidze świata NBA. Z trenerem Obradoviciem pracował w latach 2005 - 2006 w niemieckim RheinEnergie Kolonia i zdobył mistrzostwo Niemiec
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu