Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Propaganda kontra opozycja

Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Retrospektywa mistrza amerykańskiego dokumentu Fredericka Wisemana będzie najważniejszym wydarzeniem tegorocznego festiwalu Watch Docs

Wiseman odbierze nagrodę imienia Marka Nowickiego za osiągnięcia w ukazywaniu praw człowieka w filmie. Podczas festiwalu będzie można obejrzeć jego pięć najciekawszych filmów o tematyce społecznej - w tym legendarny, przez 25 lat zakazany w USA "Titticut Follies" z 1967 roku. Wiseman - nestor dokumentalistyki, spadkobierca idei zaangażowanej obserwacji, w swych dokumentach bardzo często przekraczał tabu, odwoływał się do poetyki szoku. W "Titticut Follies" pokazał codzienne życie psychicznie chorych więźniów z zakładu w Massachusetts. W drastycznych, wstrząsających obrazach wydobył z codzienności drzemiącą w niej agresję - nieludzkie traktowanie więźniów, brutalność i agresję personelu wpisał w pesymistyczną antropologiczną wizję ludzkiej natury. Także dlatego jego film do dziś się nie zestarzał, wciąż szokuje, bo choć dziś kino przyzwyczaiło do realistycznych obrazów przemocy, to kontekst ujęty w bezosobową, surową relację robi niewiele mniejsze wrażenie niż obrazy z Oświęcimia.

Na otwarcie festiwalu pokazany zostanie inny zakazany film - "Petenci" Zhao Lianga dokumentujący beznadziejne próby protestu przeciw wszechwładzy skorumpowanej lokalnej administracji w Chinach. Zhao Liang przez kilkanaście lat filmował Chińczyków przyjeżdżających z prowincji do Pekinu, by w jedyny dozwolony prawem sposób poskarżyć się w biurze do spraw walki z korupcją. Miesiącami, a nawet latami oczekując na odpowiedź, która nigdy nie nadchodzi, tytułowi petenci zakładają w okolicy miasteczko namiotowe, żyjąc na marginesie społeczeństwa.

W tym roku o nagrodę Watch Docs walczyć będzie siedemnaście filmów wybranych spośród ponad tysiąca zgłoszeń. W gronie faworytów będą z pewnością: nagrodzony w Sundance i i Krakowie brytyjski film Roba Lemkina i Theta Sambatha "Wrogowie ludu", rumuński obraz Andrei Ujicy "Autobiografia Nicolae Ceausescu", "El Sicario" Gianfranco Rossiego oraz dokument "Coraz bliżej Tanji".

Obok konkursu program Watch Docs tworzą sekcje stałe, obecne podczas festiwalu od kilku lat. W ramach cyklu "Dyskretny urok propagandy" zobaczymy przegląd filmów zrealizowanych przez najsłynniejszy duet dokumentalistów z NRD - Waltera Heynowskiego i Gerharda Scheumanna. Heynowski we wczesnym okresie działalności realizował filmy piętnujące nazistowską przeszłość zachodnich polityków. Później, w latach 60., wraz z  Gerhardem Scheumannem stworzył cieszące się niespotykaną w NRD swobodą twórczą Studio H&S, którego znakiem firmowym stały się formalnie awangardowe, nachalnie propagandowe dokumenty polityczne.

Sekcja "Zbliżenia" w tym roku poświęcona będzie Azji Południowo-Wschodniej. Zobaczymy m.in. nagrodzony w Amsterdamie koreański dokument "Żelazne kruki" poświęcony robotnikom z narażeniem życia tnącym na części statki w Bangladeszu. W retrospektywie "Półkowniki" pojawią się filmy - również fabularne - z różnych względów zatrzymane przez cenzurę. W programie m.in. legendarny czeski "Palacz zwłok" Juraja Herza, który spędził na cenzorskiej półce ponad 20 lat, oraz "Obrazy starego świata" - hipnotyczne arcydzieło słowackiego mistrza fabuły i dokumentu Dusana Hanaka.

W programie festiwalu znalazły się też filmy poświęcone kwestiom zdrowia i opieki medycznej w kontekście praw człowieka. Wśród nich dokument "Życie na ostrym dyżurze" - hołd złożony Lekarzom bez Granic.

W sekcji "Chcę zobaczyć" będzie można obejrzeć amerykański "Punk z chóru rewelersów", ujawniający korporacyjne zakusy na wolność słowa w internecie, oraz "Women in Shroud", ukazujący walkę o zakaz kamienowania kobiet w Iranie.

Najważniejszą ideą festiwalu jest połączenie promocji idei praw człowieka z promocją dobrego kina dokumentalnego. Większość filmów zostanie pokazana w Polsce po raz pierwszy, będą wśród nich także dokumenty nagradzane na najbardziej liczących się światowych festiwalach. Wstęp na festiwalowe projekcje jest bezpłatny. Jednym z organizatorów imprezy jest Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Przez pierwsze trzy dni Watch Docs będzie miało mocną konkurencję. Do 5 grudnia potrwa bowiem Festiwal Multimedialny "Sztuka Dokumentu". Warto z kina Muranów przejść do Kultury, gdzie odbywa się ten drugi, aby poznać nową formę dokumentalną: webdocs, czyli umieszczane w internecie filmy, które nierzadko mają tysiące odsłon.

Kino Kultura z okazji "Sztuki Dokumentu" odwiedził reżyser i producent, jeden z prekursorów dokumentów internetowych Serge Gordey. Jest twórcą eksperymentalnego "Gaza-Sderot: Life in Spite of Everything". Co tydzień przez dwa miesiące na stronie internetowej umieszczał dwa filmy dokumentujące zapis codziennego życia mieszkańców izraelskiego miasta Sderot i palestyńskiej Gazy. Można je było oglądać jednocześnie. W kinie Kultura będzie można zobaczyć jego najnowszy film "Miami Havana: Czasy się zmieniają", opowiadający o trzech miesiącach z życia młodych mieszkańców Miami i Hawany. Dokument został zrealizowany w ramach projektu filmowo-internetowego WebDoc francusko-niemieckiej telewizji Arte. Uruchomiła ona stronę, na której można oglądać dokumenty: www.webdocs.arte.tv.

To niejedyna platforma dla internetowych form dokumentalnych. Bardzo dobre filmy z całego świata zbiera strona www.quickflick.tv. Tam swój projekt mogą umieścić także amatorzy, zwłaszcza ci marzący o dalszej karierze. Co dwa miesiące twórcy strony wybierają najlepsze filmy, które później można zobaczyć na pokazach, na których goszczą producenci. Na stronie jest kilkadziesiąt krótkich form z Izraela, USA, Europy, Meksyku, Brazylii. Różne formy dokumentalne można też umieścić i oglądać na www.cultureunplugged.com.

Filmy z całego świata można oceniać, a najlepsze są promowane na pierwszej stronie. Niektóre z nich mają po kilkadziesiąt tysięcy odsłon. Polecam zwycięzcę głosowania z poprzedniego tygodnia "The Boy who Plays on the Buddhas of Bamiyan" Phila Grabskyego. Autorowi udało się dotrzeć do Afgańczyków mieszkających w jaskiniach niedaleko miejsca, gdzie siedem lat temu talibowie wysadzili jeden z największych pomników Buddy w Afganistanie.

WP

@RY1@i02/2010/235/i02.2010.235.196.0028.001.jpg@RY2@

Wojtek Kałużyński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.