Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Stołeczne Lato Filmów tnie koszty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wystartował jeden z nielicznych w sezonie wakacyjnym festiwali filmowych w stolicy. W tym roku Lato Filmów dysponuje najmniejszym budżetem w swej historii. Część przeglądowa kosztowała zaledwie 250 tys. zł.

Festiwal Filmowy i Artystyczny "Lato Filmów" poświęcony jest często lekceważonemu elementowi sztuki filmowej - scenariuszowi. Ma promować najnowsze światowe produkcje, które wyróżniają się właśnie tym elementem. I pokazywać dokonania rodzimych scenarzystów.

Po 10 latach spędzonych w Kazimierzu Dolnym i trzech latach w Toruniu w 2008 roku Lato Filmów osiadło na stałe w Warszawie. W ramach tegorocznego festiwalu odbędzie się również 3. edycja Script Forum - cyklu wykładów, seminariów i dyskusji, które zostaną zwieńczone III Forum Scenarzystów Polskich. To największa tego rodzaju impreza w Polsce.

Program tegorocznej edycji Lata Filmów obejmuje międzynarodowy konkurs na film z najlepszym scenariuszem, projekcje najciekawszych filmów, które weszły na ekrany polskich kin w zeszłym roku, retrospektywy nagrodzonych festiwalowym laurem Pióro Mistrzów za całokształt twórczości Tadeusza Chmielewskiego, Krzysztofa Teodora Toeplitza, dokumentalisty Krzysztofa Nowaka-Tyszowieckiego oraz słynnego hiszpańskiego scenarzysty Rafela Azcony. Odbędzie się także scenariuszowy konkurs filmów krótko- i średniometrażowych pod hasłem "Krótko i dobrze".

Lato Filmów to jedyna licząca się wakacyjna impreza filmowa odbywająca się w Warszawie. Budżet części przeglądowej wyniósł około 250 tys. zł, co - jak mówi dyrektor Maciej Zabojszcz - jest najniższym budżetem w historii. Bilety na projekcje odbywające się w kinach Luna i Rejs kosztują 8 zł i od ich sprzedaży zależy, czy impreza będzie miała szanse się zwrócić. Tym bardziej że po raz kolejny nie udało się organizatorom pozyskać funduszy z kasy miasta. - Od jakiegoś czasu imprezy kulturalne w Polsce, w tym festiwale filmowe, organizowane są przy znacznym udziale środków publicznych, dzięki dotacjom PISF czy Ministerstwa Kultury. Włączają się w to coraz częściej władze samorządowe, dostrzegając szansę na promocję. W naszym przypadku niestety tak nie jest, bo Warszawa do organizacji Lata Filmów się nie dołożyła - tłumaczy Zabojszcz. - Od trzech lat aplikujemy o wsparcie miasta - bez skutku. W ubiegłym roku mieliśmy 26 tysięcy widzów, obiektywnie spełniamy podstawowe kryteria wartościowej imprezy. Ale w kryzysie władze Warszawy nie mają pieniędzy - kończy.

Wojtek Kałużyński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.