Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Pechowy rok Radwańskiej. Bo Smoleńsk, żałoba, odejście menedżera, kampania wyborcza...

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Słyszę tony oskarżycielskie, a Agnieszka spadła raptem o dwa miejsca i jest 11. Nie ma czego komentować.

Oczywiście, że nie. To pechowy rok dla Polski i dla nas. Początek był dla Agnieszki świetny, od kwietnia jest słabiej. Katastrofa smoleńska bardzo odbiła się na naszej rodzinie. Ja nie mogłem dojść do siebie przez dwa tygodnie. Potem była powódź, w Krakowie naprawdę ją odczuliśmy, były telefony od potrzebujących, zadeklarowaliśmy pomoc. Atmosfera była ciężka, potem wymuszona kampania wyborcza. My żyjemy sprawami Polski, nawet gdy wyjeżdżamy.

Oczywiście. Na Agnieszkę może nie taki jak na mnie, ale jesteśmy jednym teamem. Nieszczęść dużych i małych było wiele. Choćby odejście menedżera Victora Archutowskiego po Wimbledonie i ciągnąca się od pół roku kontuzja kręgosłupa u Uli. Ona nawet jeździła z nami na turnieje, ale nie mogła trenować i strasznie się męczyła tą niemocą. Było zagrożenie, że nie wróci na kort. Biorąc wszystko pod uwagę, i tak jakoś utrzymujemy się na powierzchni. Staramy się być twardzi i robić swoje. Ula już znów trenuje.

Nie ukrywam, że popieraliśmy Jarosława Kaczyńskiego, ale nie jesteśmy radykałami. Na szczęście obaj kandydaci byli z opcji solidarnościowej.

Victor popełnił kilka radykalnych błędów. Jego należy pytać, dlaczego w gruzach legła sprawa logo "Solidarności", z którym miały grać siostry. Więcej nic nie powiem.

Chyba damy szansę komuś zza granicy. Na razie nie zdradzę, kogo typujemy.

Co tu określać? Jest zdrowa, normalnie trenujemy, gramy. Najgorsze jest szukanie dziury w całym i ciągłe atakowanie jedynej Polki, która cokolwiek na światowych kortach znaczy, przecież nie mamy armii tenisistek. O takie postaci jak Agnieszka czy Łukasz Kubot trzeba dbać. A chłopak słyszy od komentatora, że przyniósł wstyd polskiemu tenisowi, bo przegrał. Nikt nie jest świętą krową, ale pewne granice trzeba zachować.

@RY1@i02/2010/130/i02.2010.130.000.002a.001.jpg@RY2@

Fot. Michał Wielgus/SE/East news

O takie tenisistki jak Agnieszka trzeba dbać - twierdzi Robert Radwański

- ojciec i trener tenisistek sióstr Radwańskich

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.