Jest szansa na ćwierćfinał
Po wyjazdowej wygranej 70:50 (17:13, 20:20, 12:7, 21:10) nad Unicają Malaga wzrosły szanse na to, że koszykarze Asseco Prokomu Gdynia wywalczą historyczny awans do Elite Eight Euroligi.
- Zagraliśmy nie tylko twardziej od nich, ale też pokazaliśmy, jak się gra zespołowo - mówił po meczu z hiszpańskim zespołem szkoleniowiec gdynian Tomas Paczesas.
- Jesteśmy w stanie wygrać z każdym - zapowiadał przed początkiem rywalizacji w Top16 środkowy mistrzów Polski Adam Łapeta. Ostatnie wyniki jego drużyny pokazują, że się nie mylił. Tydzień temu na własnej hali gdynianie pokonali Żalgiris Kowno, a w środę polski zespół wręcz przyćmił bardziej markowych przeciwników z Malagi.
Inna sprawa, że koszykarze Unicaji mieli tego dnia spore problemy ze skutecznością, trafiając tylko cztery z dwudziestu dziewięciu rzutów za trzy. Warto odnotować, że niewiele zabrakło, by grając przed własną publicznością, nie przekroczyli bariery pięćdziesięciu punktów. O wiele lepiej zaprezentowali się gdynianie. Wielka w tym zasługa Qyntela Woodsa, który zdobył 17 punktów. Pod koszem można było liczyć na Adama Hrycaniuka, autora dziesięciu zebranych piłek.
- Naszym atutem jest też to, że praktycznie każdy zawodnik może zdobywać punkty. Nie tylko Qyntel Woods czy David Logan, ale też Ronnie Burrell, Pape Sow czy nawet ja - zauważył Hrycaniuk.
Paczesas podkreślił natomiast, jak ważne jest dla nich to zwycięstwo.
- Naprawdę mocno przygotowaliśmy się do tego spotkania. Co prawda mieliśmy spore problemy ze stratami, ale tak czasem bywa. Grunt, że wygraliśmy. Mam nadzieję, że równie dobrze przygotujemy się do meczów z innymi rywalami. Z naszej strony było zdecydowanie za dużo strat, ale te błędy odrabialiśmy w obronie, twardą grą, zaangażowaniem, ambicją, charyzmą. Graliśmy zespołowo, nie opuszczaliśmy głowy, po stratach, złych zagraniach. Bardzo dobrze koszykarze realizowali taktykę - kogo mieli odpuszczać, odpuszczali, tych, których trzeba było, pilnowali - chwalił swój zespół litewski trener.
- Matematycznie wciąż mamy szanse na awans - zauważył rzucający Unicaji Berni Rodriguez. Zdecydowanie bliżej awansu są jednak mistrzowie Polski. Nie zmienia to faktu, że za tydzień czeka ich bardzo ciężkie zadanie. Pojadą do Moskwy, gdzie zmierzą się z miejscowym CSKA. Warto odnotować, że będzie to mecz o pierwsze miejsce w grupie. Przypominamy, że w Elite Eight zagrają po dwie drużyny z każdej grupy.
Michał Hernes
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu