Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzieci wychowuje państwo, nie rodzice

29 czerwca 2018

Budżet wydaje rocznie ponad 300 mln zł na opiekę nad porzuconymi dziećmi

W 2010 r. w polskich szpitalach rodzice porzucili 798 noworodków, a 1545 dzieci poniżej trzeciego roku życia zostało oddanych do adopcji - te dane plasują nas na drugim miejscu w Europie w liczbie porzuconych dzieci. I kosztują - utrzymanie domów dziecka, także tych rodzinnych, to 300 - 350 mln zł rocznie. Do tego dochodzą koszty świadczeń wypłacanych rodzinom zastępczym.

Eksperci alarmują, że brakuje nam odpowiednich rozwiązań systemowych, które pozwoliłyby ograniczyć falę porzuceń - m.in. ośrodków, w których rodzice mogliby szukać pomocy przy wychowywaniu dziecka. Nie ma też instytucji, w których pomocy mogłyby szukać młodociane matki. Często to właśnie brak wsparcia powoduje, że wolą uciec, zostawiając dziecko w szpitalu, niż podjąć się opieki nad nim. Ryzyko takich zachowań wzmaga samotne macierzyństwo, niepełnosprawność dzieci, niedostateczna wiedza o planowaniu rodziny, brak wsparcia dla nieletnich rodziców.

O tym, że zjawisko porzucania nowo narodzonych dzieci jest coraz częstsze, mówią lekarze. - Rodzice nie są w stanie znieść trudów związanych z wychowaniem dziecka np. niepełnosprawnego i zostawiają je w szpitalu. Dzieci czasem spędzają u nas całe miesiące. Trudno jest podjąć decyzję o odesłaniu ich do domu dziecka. Trudno się spodziewać, że ktoś je potem zaadoptuje - mówi pediatra, pracująca w szpitalu dziecięcym w Międzylesiu.

Dlatego dobrym rozwiązaniem są ośrodki wsparcia dziennego, rodzaj żłobków, gdzie rodzice mogą liczyć na pomoc w opiece m.in. nad niepełnosprawnym dzieckiem. - Czasem możliwość z korzystania takiej pomocy zapobiegłaby porzuceniu dziecka - mówi Maria Keller-Hamela. Takich ośrodków jest w Polsce bardzo mało, a te istniejące są zagrożone.

Jak dodaje Keller-Hamela ważne by było również szkolenie dla personelu medycznego, uczące tego, jak rozmawiać z matkami z grup ryzyka. Pozostawienie dziecka w szpitalu utrudnia bowiem możliwość jego adopcji. Jeżeli matka sama nie zrzeknie się praw, musi zrobić to za nią sąd.

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.