Polak i Rosjanin. Wspólnota lemingów
Niemieckie pokolenie Golfa i francuskie bobo są bogatsze od polskiego i rosyjskiego przedstawiciela tej grupy. Niemcy nie są już zapatrzeni w gadżety i oszczędzają. Francuzi z kolei nie jeżdżą do Hurgady, tylko wolą wczasy w kraju
W zestawieniu z zagranicznym odpowiednikiem leming polski i rosyjski narodziły się najpóźniej. Pokolenie Golfa to debata z roku 2000. Wydana wówczas powieść 30-letniego dziennikarza była przewrotnym i dowcipnym obrazem grupy wyodrębnionej z młodej niemieckiej klasy średniej wychowanej w atmosferze zachodnioniemieckiego dobrobytu lat 80. Stąd właśnie tytułowy Volkswagen Golf, który był przez dekady pojazdem najchętniej kupowanym przez tamtejsze mieszczaństwo. Florian Illies portretował swoich rówieśników jako nastawionych na konsumpcję hedonistów, którzy zamiast angażować się w sprawy społeczne (tak jak pokolenie lewicowej rewolty 1968 r.), wolą licytować się modnymi markami ubrań, gadżetów czy nawet piór wiecznych. Golfiarzom jest kompletnie obojętne, czy głosują na socjaldemokratów, czy też konserwatystów. Byleby tylko zachować wygodne status quo. Jak pisaliśmy wcześniej, ta rozrzutność zakończyła się wraz z pogorszeniem się sytuacji w RFN po 2000 r. Dziś pokolenie Golfa znów zarabia dobrze - od 3400 euro do nawet 17 tys. euro miesięcznie, czyli od prawie 14 tys. zł do prawie 70 tys. zł (jeśli zajmuje kierownicze stanowisko). Zjawisko długotrwałego bezrobocia dla tej grupy właściwie nie istnieje. W porównaniu jednak do polskiego leminga niemiecki nie konsumuje dużo i unika zaciągania kredytów. Mimo że jest wyraźnie bogatszy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.