Przedszkole tańsze niż opiekunka
Część placówek nie pracuje w wakacje. Jak w tym czasie zorganizować opiekę dla dziecka?
Informacje o tym, które publiczne przedszkola działają podczas wakacji, uzyskać można w urzędzie dzielnicy lub gminy. Opłaty są identyczne jak w roku szkolnym. Od godziny 7 do 13 dziecko ma zapewnioną bezpłatną opiekę (wtedy realizowana jest podstawa programowa), a później rodzic musi zapłacić za każdą godzinę, którą jego dziecko spędzi w placówce. Stawka zależy od gminy - w Warszawie np. wynosi 2,81 zł za godzinę.
Tyle że w tej chwili są niewielkie szanse na to, że uda się zapisać dziecko do publicznego przedszkola. Deklaracje w tej sprawie trzeba było składać w maju. Teraz można liczyć jedynie na to, że ktoś zrezygnuje z miejsca.
Alternatywnym rozwiązaniem może być prywatne przedszkole. Te zwykle działają przez cały rok. Ale są droższe od publicznych. Miesięczny pobyt dziecka w prywatnej placówce to wydatek około 1 tys. zł. Niektóre z nich oferują jednak możliwość zapisania dziecka tylko na kilka dni w tygodniu. W takiej sytuacji za opiekę trzeba zapłacić około 50 - 70 zł za dzień.
- W cenę wliczone są różnego rodzaju zajęcia, dzięki którym dziecko aktywnie spędza czas. W naszej placówce wakacje upływają pod hasłem wakacyjnej skrzyni skarbów. W jednym tygodniu dzieci wyruszają po skarb piratów, a w innym w podróż dookoła świata, a nawet jeszcze dalej - w kosmos - wyjaśnia Marta Nowicka z Przedszkola Ciuchcia Puch Puch w Warszawie.
Prywatne przedszkole mimo wszystko jest tańszym rozwiązaniem niż zatrudnienie opiekunki. Jak wynika z raportu Niania.pl, średnie wynagrodzenie polskiej niani to 8,92 zł za godzinę.
Na pewno najwięcej zapłacą rodzice w stolicy, gdzie średnia kwota wynosi 11,5 zł. Już w Krakowie jest to 8,85 zł, a w Łodzi - 8,56 zł. Tak czy inaczej zatrudnienie niani na 8 godzin dziennie wymaga wyłożenia przynajmniej 350 zł tygodniowo, a więc około 1500 zł miesięcznie.
Najwięcej niań ogłasza się w internecie. - Przed wakacjami liczba ofert opieki nad dziećmi na naszym portalu rośnie. Częściowo jest to związane właśnie z opieką wakacyjną - przyznaje Sylwia Wanot z Pomocni.pl. Dodaje, że w większości są to oferty ze strony studentek, które chcą tak dorobić w przerwie między zajęciami. Wynagrodzenie można negocjować. Jeżeli chodzi o zatrudnienie nieregularne, na kilka godzin, wtedy stawka za godzinę jest na pewno wyższa niż przy stałej pensji miesięcznej.
Można jeszcze spróbować zapisać dziecko na półkolonie (to zazwyczaj oferta dla dzieci powyżej 6. roku życia). Polegają na tym, że codziennie przywozimy pociechę na zajęcia, a potem ją odbieramy, a więc nie nocuje w obcym miejscu. Półkolonie organizowane są we wszystkich większych miastach, a dzieci przebywają pod opieką wykwalifikowanych opiekunów i animatorów. Niestety częstym minusem w takim wypadku jest dość wczesna pora, o jakiej trzeba odebrać dziecko - najczęściej godzina 16.00. Tak jest np. w Summer Camp w Holiday Inn Warszawa Józefów, gdzie pięciodniowy pobyt z wyżywieniem kosztuje 675 zł.
Klara Klinger
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu