Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Seniorom lepiej się żyje na Białorusi niż u nas

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Są w kiepskiej kondycji, odcięci od pracy, zajmują niskie miejsce w hierarchii

Wysokość dochodów to niejedyne kryterium, które świadczy o jakości życia emerytów - uznali autorzy rankingu Global Age Watch. Liczą się też stan zdrowia seniorów, łącznie z ich samopoczuciem psychicznym, a także poziom wykształcenia, obecność na rynku pracy czy pozycja w społeczeństwie. We współpracy z ONZ analitycy z Global Age Watch zrobili pierwszy w historii kompleksowy przegląd jakości życia najstarszych mieszkańców globu.

Polska w tym zestawieniu nie wypadła najlepiej. Ze swoim 62. miejscem jest niżej od Tadżykistanu (52. miejsce), Wietnamu (53.), Kolumbii (54.) czy Białorusi (60.). Jeżeli chodzi o kondycję zdrowotną, polscy emeryci zajęli dopiero 87. miejsce na świecie. Pod względem obecności na rynku pracy i poziomu edukacji Polacy są na 54. pozycji, tuż za Chorwacją (52. miejsce) i Paragwajem (53.). Nie najlepiej też jest, gdy mowa o społecznym wymiarze życia polskich seniorów. Pod względem bezpieczeństwa fizycznego, więzi społecznych, dostępu do swobód obywatelskich czy komunikacji miejskiej zajmują oni 43. miejsce na świecie - tuż przed Urugwajem (44.).

Eksperci zaznaczają, że Polska ma duży potencjał do poprawy sytuacji swoich najstarszych mieszkańców. I jest to pilne wyzwanie ze względu na wysokie tempo starzenia się społeczeństwa. Dziś w naszym kraju osoby powyżej 60. roku życia stanowią 20,4 proc. populacji, w 2050 r. odsetek ten urośnie do ponad 35 proc. Jest to znacznie powyżej średniej światowej, która jest szacowana na 22 proc.

Niespodzianką rankingu okazała się Sri Lanka ze swoją 36. pozycją. Jest to efekt długookresowych inwestycji w edukację i ochronę zdrowia w tym państwie - tłumaczą autorzy rankingu. Najlepiej na świecie - co nie dziwi - żyje się emerytom w Szwecji, Norwegii, Niemczech i Holandii. Najgorzej zaś mają seniorzy w Pakistanie, Tanzanii i Afganistanie.

Tempo starzenia się społeczeństwa (do 2050 r. osoby powyżej 60. roku życia będą stanowiły ponad jedną piątą światowej populacji) wymaga szybkich działań ze strony rządów na całym świecie - konkludują autorzy raportu.

W innym raporcie, Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), organizatora Davos, poświęconym kapitałowi ludzkiemu Polska również wypada słabo. - Kapitał ludzki jest o wiele ważniejszy dla długoterminowego rozwoju gospodarczego kraju niż każdy inny czynnik - przekonuje Klaus Schwab, twórca WEF. To pierwsza ocena wpływu kapitału ludzkiego na podniesienie konkurencyjności gospodarek. Chodzi o inwestycje w zdrowie, edukację, a także w infrastrukturę.

W tym zestawieniu Polska również nie wypadła najlepiej. Choć ze swoją 49. pozycją jesteśmy daleko do ogona rankingu (uwzględnia 122 kraje), mamy jeden z najgorszych rezultatów w Unii Europejskiej. Gorzej jest tylko na Węgrzech (54.), w Grecji (55.), Bułgarii (56.) i Rumunii (69.).

Jeżeli chodzi o dostęp do rynku pracy, Polska zajęła niechlubne 63. miejsce, tuż za Sri Lanką. Autorzy raportu zwracają szczególnie uwagę na to, że Polacy - podobnie jak Rosjanie - nie potrafią wysondować potrzeb rynku pracy i przygotować zasobów wymaganych specjalistów (o tym problemie od kilku tygodni piszemy na łamach DGP w ramach akcji "Zawodówka jest OK"). Nie najlepiej jest też, jeżeli chodzi o zdolność państwa do zapewnienia środowiska potrzebnego do rozwoju kapitału ludzkiego. Chodzi o budowanie wysokiej jakości bazy prawnej czy cyfryzację społeczeństwa. Tu Polacy zajęli dopiero 57. miejsce - m.in. za Azerbejdżanem (55.).

@RY1@i02/2013/192/i02.2013.192.00000060e.802.jpg@RY2@

Poziom rozwoju kapitału ludzkiego

Nino Dżikija

nino.dzikija@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.