Płynna jazda mniej kosztuje
Zbigniew Weseli: Przy ekojeździe zużycie paliwa można zmniejszyć o ponad 15 proc.
O ile potrafili zmniejszyć zużycie paliwa rekordziści na waszych kursach?
Organizowaliśmy kursy dla firm, podczas których wykorzystywane były bardzo precyzyjne pomiary telemetryczne, także mogę na to pytanie odpowiedzieć dość dokładnie. Rekordziści ograniczali zużycie paliwa nawet o 37 proc.
A średnio o ile się udaje ograniczyć spalanie?
Średnia z naszych kursów to ponad 15 proc. zmniejszonego zużycia paliwa. Dodajmy, że osiągnięcie oszczędności w granicach 10 proc. nie jest jakimkolwiek wyzwaniem dla kierowców. To pozornie niedużo, jeśli ktoś policzy, ile zaoszczędzi przejeżdżając odcinek np. 100 km. Ale jeśli przemnoży te 10 proc. oszczędności przez kilometry pokonywane przez pół roku czy rok, to okazuje się, że już warto. Że te oszczędności na paliwie mogą sięgać kilkuset złotych. W przypadku osób pokonujących większe dystanse, może to być nawet 1,5-2 tys. zł rocznie. To już spora zachęta do ekonomicznej jazdy. Zwłaszcza jeśli dodamy, że taki płynny styl jazdy to także większe bezpieczeństwo i wolniejsze zużycie samochodu.
Czyli oszczędzamy nie tylko na paliwie?
Dokładnie tak. Płynna, ekonomiczna i ekologiczna jazda to wolniejsze zużywanie m.in. sprzęgła, klocków i tarcz hamulcowych czy poszczególnych podzespołów zawieszenia. To naprawdę się opłaca.
Na czym polegają najczęstsze błędy, popełniane przez kierowców, przez które auta zużywają więcej paliwa?
Nie jeździmy płynnie. To najważniejszy błąd. Nie przewidujemy sytuacji na drodze. Wystarczy, dojeżdżając do czerwonego światła, pozostawić pojazd na biegu i jedynie zdjąć nogę z gazu. Jeśli wciśniemy sprzęgło, zużycie wzrośnie. Lepiej dojechać na biegu, hamując silnikiem. Na tym odcinku paliwo właściwie nie jest podawane do silnika. Spalanie spada do zera. Z drugiej strony, rozpędzajmy się dość szybko. Płynnie, ale zdecydowanie. By szybko osiągnąć prędkość, z jaką chcemy podróżować. I, co bardzo ważne, starajmy się utrzymywać stałą prędkość jak najdłużej. Także wtedy spalanie jest mniejsze.
Często na naszych ulicach w środku lata widać auta z bagażnikami narciarskimi na dachu. To chyba nie pomaga w ograniczaniu zużycia paliwa?
Taki nieużywany bagażnik to wzrost zużycia paliwa o 2-3 proc. Wydaje się, że mało. Ale dodajmy do tego jeszcze zbyt niskie ciśnienie w oponach. A większość naszych kierowców nie sprawdza co 2-3 tygodnie ciśnienia, jak powinni, i jeździ na zbyt niskim. To kolejne 2-3 proc. wzrostu spalania. No i jeszcze niepotrzebne rzeczy wożone w bagażniku. Czasami jest to nawet i 50 kg zbędnego ładunku w aucie. Łącznie robi się od razu 8-9 proc. niepotrzebnego wzrostu zużycia paliwa.
A co ze stanem technicznym pojazdu? Czy on też ma wpływ na zużycie paliwa?
Starsze samochody, w których jeszcze komputery nie sterowały silnikami, były bardzo podatne na to. Źle wyregulowany silnik mógł spalać sporo ponad normę. W nowoczesnych autach ten problem jest o wiele mniejszy.
Czy inaczej powinno się jeździć autem na benzynę, dieslem i LPG?
Zasady ekojazdy są właściwie podobne, z jedną różnica. Przy dieslach staramy się zmieniać bieg na wyższy przy obrotach silnika w okolicy 2 tys. na minutę. W autach na benzynę czy autogaz będzie to w okolicy 2,5 tys. obrotów na minutę. I, jak już wspominałem, rozpędzajmy się zdecydowanie, wciskając gaz na trzy czwate skoku i zmieniając biegi przy wspomnianych obrotach.
Czy inne szkolenia są organizowane dla kierowców jeżdżących autami osobowymi, inne dostawczymi, a jeszcze inne ciężarowymi?
Właściwie nie. Zasady płynnej jazdy, jazdy ekonomicznej i ekologicznej są takie same, niezależnie od tego, jakim rodzajem pojazdu się poruszamy.
Najczęstsze błędy za kierownicą polegają na tym, że nie jeździmy płynnie i nie umiemy przewidywać sytuacji na drodze
@RY1@i02/2013/146/i02.2013.146.13000040n.803.jpg@RY2@
Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault
Rozmawiał Jakub Kuźniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu