Prywatni pośrednicy znajdą etaty zarejestrowanym w urzędach
Agencje zatrudnienia rozpoczynają pracę z trudnymi bezrobotnymi. Oprócz zwykłych form pomocy mają stosować m.in. terapię i spotkania grup wsparcia
W ramach pilotażu "Partnerstwo dla pracy" agencje zatrudnienia w trzech województwach będą szukać pracy dla osób zarejestrowanych w publicznych pośredniakach. Dostawców usług aktywizacyjnych wybrały już wojewódzkie pośredniaki w Rzeszowie i Wrocławiu, a do końca miesiąca ma to nastąpić w Warszawie. W trzech powiatach każdego regionu powstaną ośrodki aktywizacji dla uczestników pilotażu.
- Do tej pory agencjom zatrudnienia zlecano głównie szkolenia, a nie usługi aktywizacyjne - mówi Tadeusz Zieliński, koordynator projektu w Dolnośląskim Wojewódzkim Urzędzie Pracy.
Zainicjowany przez resort pracy pilotaż ma na celu przetestowanie nowego modelu pomocy bezrobotnym. Jeśli się sprawdzi, kooperacja z podmiotami prywatnymi zostanie wprowadzona we wszystkich urzędach pracy w kraju. Projekt realizują trzy regiony, zróżnicowane pod względem charakterystyki rynku pracy: - Mazowsze, mające jeden z najniższych wskaźników bezrobocia w kraju, Podkarpacie, gdzie jest ono bardzo wysokie, i Dolny Śląsk, reprezentujący średnią krajową.
Agencje mają znaleźć zatrudnienie dla co najmniej 35 proc. uczestników. Co najmniej połowa z nich ma utrzymać się w pracy minimum 3 miesiące. Wbrew pozorom najtrudniejszym obszarem może się okazać Warszawa, gdzie około 30 proc. zarejestrowanych to długotrwale bezrobotni, często zniechęceni do pracy.
Aktywizacją objęte zostaną właśnie takie osoby, a także kobiety, które nie podjęły zatrudnienia po urodzeniu dziecka czy poszukujący go po 50. roku życia i niepełnosprawni. Zdaniem Tadeusza Zielińskiego znalezienie etatów dla takiej grupy będzie trudnym zadaniem. Agencje zapowiadają więc aktywne metody pracy z bezrobotnymi.
- Nie będziemy czekać, aż pracodawcy przyjdą do nas, ale to my wyjdziemy do nich z propozycjami zatrudnienia - informuje Mirosław Hiszpański, prezes Instytutu Badawczo-Szkoleniowego (IBS), wybranego do realizacji pilotażu na Podkarpaciu.
Oprócz klasycznych form pomocy bezrobotnym IBS zamierza stosować szkolenia, terapię i spotkania grup wsparcia. Dla objętych pilotażem ma zostać zorganizowana również opieka nad dziećmi.
Zdaniem Tadeusza Zielińskiego agencje mają tę wyższość nad publicznymi służbami zatrudnienia, że ich działań nie krępują przepisy, określające jaką formę pomocy zastosować dla danego bezrobotnego. Są także wolne od urzędowej biurokracji. Problemem w osiągnięciu sukcesu, oprócz biernej postawy bezrobotnych, może być jednak czas przewidziany na realizację zadań.
- Na znalezienie pracy dla uczestników mamy około 6 miesięcy. Jeśli jednak bezrobotni nie zgłoszą się do nas, będą prowadzone rekrutacje uzupełniające. Im później ktoś do nas trafi, tym mniej będziemy mieli czasu na rozpoznanie jego problemów i znalezienie etatu - podkreśla Mirosław Hiszpański.
3 miesiące ma się utrzymać w pracy co najmniej połowa bezrobotnych uczestniczących w pilotażu
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu