Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Przez mobilność do pracy i do dzietności

Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Polityka rynku pracy jest jednym z czterech segmentów polityki demograficznej. Powinna ona pozostawać w silnej współzależności z pozostałymi obszarami polityki demograficznej, tj. polityką rodzinną, polityką socjalną oraz polityką emerytalną. Równowaga wyznaczona dla tych polityk powinna jednocześnie uwzględniać optymalną redystrybucję produktu krajowego brutto oraz zwrotne zależności przyczynowo-skutkowe optymalizujące wartość PKB w długim okresie.

Jedną z bolączek demograficznych Polski jest niska dzietność, od ponad 15 lat utrzymująca się na poziomie 1,2-1,4. Oznacza to, że całe pokolenie dzieci jest już o ok. 1/3 mniej liczne od pokolenia swoich rodziców. Warto zauważyć, że zdecydowanie niższa dzietność ma miejsce w rodzinach o gorszym statusie materialnym i zawodowym. Tymczasem w rodzinach o stabilności zatrudnienia (nawet jeżeli wynagrodzenia nie należą do wysokich) oraz w rodzinach o dobrym statusie materialnym dzietność jest znacząco wyższa. Wyniki te mają również potwierdzenie w ujęciu geograficznym. Regiony o gorszych perspektywach rynku pracy wykazują od wielu lat dalece gorsze parametry demograficzne.

Wskazując na silną zależność między równoważeniem sytuacji demograficznej i potencjałem rynku pracy, jednym z głównych działań na rzecz zrównoważonej polityki demograficznej powinny być działania na rzecz aktywizacji zawodowej młodego pokolenia. Wiele takich działań podejmuje i zamierza podjąć resort pracy w najbliższej perspektywie programów UE. Działania inspirowane na poziomie krajowym nie zwalniają jednak województw, powiatów, gmin od diagnozowania indywidualnych problemów demograficznych oraz przyjmowania skrojonych na własną miarę działań na rzecz lokalnej długofalowej polityki społecznej.

Na początku grudnia 2013 r. w Centralnej Bazie Ofert Pracy (portal prowadzony przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej) gromadzącej oferty pracy zgłoszone do powiatowych i wojewódzkich urzędów pracy znajdowały się 32 304 wolne miejsca pracy. Przy założeniu, że do urzędów pracy trafia około 10 proc. ogółu ofert pracy będących na rynku, można zaryzykować stwierdzenie, że w Polsce jest obecnie ponad 300 tys. wolnych miejsc pracy.

Jednakże jak wynika z badania Uniwersytetu Jagiellońskiego przeprowadzonego w latach 2010-2012 na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, w naszym kraju niemal stale wolnych jest około 600 tys. stanowisk. Co więcej, wielu przedsiębiorców nie może ich zapełnić. Dlaczego tak się nie dzieje? Niestety, bezrobotni w przytłaczającej większości nie spełniają oczekiwań pracodawców. Po rozciągnięciu wyników uzyskanych ww. grupie badanych na wszystkie firmy działające w Polsce okazuje się, że w praktyce pracę mógłby otrzymać co trzeci bezrobotny.

Z kolei, jak wskazują inne badania (m.in. PUP w Nysie), gdyby bezrobotni z Polski mogli liczyć na kompleksowe wsparcie w znalezieniu pracy i zamieszkaniu w innej części Polski, to spora część zdecydowałaby się na przeprowadzkę. Oznacza to, że Polska ma istotne możliwości wspierania mobilności wewnętrznej i zahamowania wyjazdów za granicę poprzez utworzenie 16 wojewódzkich agend (przy wojewódzkich urzędach pracy lub na zasadach komercyjnych), wspierających mobilność wewnętrzną Polaków. W rezultacie oznacza to, że regiony w coraz większym stopniu będą między sobą konkurować o przyciągnięcie do siebie potencjalnych pracowników. Jest to jednym z większych wyzwań na poziomie lokalnym. Otwiera się też obszar na zachęty dla imigrantów, a w szczególności z niektórych krajów ościennych.

Potencjalnym działaniem w polityce społecznej mogłoby być utworzenie agendy wspierającej mobilność zawodową wewnątrz Polski oraz przyciągającej imigrantów i reemigrantów do Polski. Agenda świadczyłaby kompleksowe usługi relokacyjne (znajdowanie pracy, mieszkania, żłobka/przedszkola/szkoły dla dzieci) dla chętnych do podjęcia pracy i zamieszkania/osiedlenia się na terenie Polski. Działania takiej agendy powinny skupiać się m.in. na usługach imigracyjnych i wizowych, szkoleniach, pomocy w zapisaniu dziecka do żłobka, przedszkola, szkoły, wsparciu w zdobyciu tymczasowego mieszkania, pomocy w przeprowadzce czy możliwości przeprowadzenia wizyty orientacyjnej (uwzględniającej wszystko, co relokowany pracownik powinien wiedzieć, by mieszkać i pracować w nowym dla niego miejscu).

Utworzenie agend przyciągających imigrantów (np. z Ukrainy) i specjalistów z całej Polski oraz wspierającej mobilność zawodową wewnątrz województw przyczyniałoby się do stopniowego niwelowania takich problemów jak: depopulacja, odpływ i brak na rynku pracy specjalistów (istotne w kontekście planowanych inwestycji), brak spójnej polityki wspierającej adaptację imigrantów, niska mobilność przestrzenna, brak bazy danych o miejscach pracy czy wreszcie brak systemu wsparcia (głównie kompleksowej informacji i doradztwa) osób szukających pracy poza miejscem zamieszkania.

Dziś instytucjami obsługującymi osoby bezrobotne i ubogie są ośrodki pomocy społecznej i powiatowe urzędy pracy. Dotychczas współpraca pomiędzy tymi instytucjami ograniczała się jedynie do wzajemnego informowania o realizowanych działaniach. W rzeczywistości bardzo często dochodzi do sytuacji, w której wobec jednego klienta prowadzone są jednocześnie odrębne działania w ośrodku pomocy społecznej i urzędzie pracy. Te działania (prowadzone przecież przez dwóch różnych urzędników) mogą się diametralnie od siebie różnić, co wprost oznacza, że bezrobotny klient ośrodka pomocy społecznej realizuje dwie różne ścieżki (bywa, że wzajemnie się wykluczające) aktywizacji zawodowej. Konsekwencją tego swoistego chaosu organizacyjnego jest marnowanie pieniędzy publicznych, dlatego konieczne jest kompleksowe współdziałanie pracowników pomocy społecznej oraz publicznych służb zatrudnienia na rzecz aktywizacji zawodowej bezrobotnych zarówno podczas, jak i po zakończeniu procesu aktywizacji.

Warunkiem korzystania ze świadczeń wypłacanych przez ośrodki pomocy społecznej jest konieczność bycia zarejestrowanym w urzędzie pracy. Sytuacja ta sprawia, że prawie połowa bezrobotnych tak naprawdę nie jest zainteresowana pracą, a jedynie nieskrępowanym dostępem do wsparcia finansowego z opieki społecznej. Taka zależność sprawia, że urzędy pracy, zamiast skupić się na pomaganiu potrzebującym, tracą czas i pieniądze na działania w żaden sposób niezwiązane z aktywizacją osób bezrobotnych.

Scalenie działań instytucji z obszaru polityki społecznej na poziomie powiatów spowoduje zwiększenie skuteczności i uszczelnienie systemu pomocy społecznej. Konieczne jest zinstytucjonalizowanie współpracy między urzędami pracy a pomocą społeczną. Uszczelnienie systemu dystrybucji pieniędzy spowoduje, że usługi świadczone przez instytucje rynku pracy staną się bardziej efektywne, tańsze i trafią na naprawdę najbardziej potrzebujących.

Tekst nawiązuje do działań powiatu nyskiego: "Program budowy mieszkań socjalnych/obiektów użyteczności publicznej systemem szkoleń osób bezrobotnych", które 27 maja otrzymały I Nagrodę Obywatelską 2014 Prezydenta RP w kategorii Partnerstwo Samorządów.

@RY1@i02/2014/113/i02.2014.113.00000120b.804.jpg@RY2@

Stanisław Kluza były minister finansów, obecnie w Gabinecie Cieni BCC

Stanisław Kluza

były minister finansów, obecnie w Gabinecie Cieni BCC

@RY1@i02/2014/113/i02.2014.113.00000120b.805.jpg@RY2@

Kordian Kolbiarz dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie

Kordian Kolbiarz

dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie

@RY1@i02/2014/113/i02.2014.113.00000120b.806.jpg@RY2@

Maks Kraczkowski poseł na Sejm, zastępca przewodniczącego Komisji Gospodarki

Maks Kraczkowski

poseł na Sejm, zastępca przewodniczącego Komisji Gospodarki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.