Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Polki chorują na ciążę

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Są trzy typy ciężarnych: wygodne, nadmiernie ambitne i te wysłane na zwolnienie przez szefa - tak przyszłe matki opisują lekarze. Przyznają otwarcie, że powodem zwolnień w tej grupie rzadko jest choroba

@RY1@i02/2014/110/i02.2014.110.000000400.101.jpg@RY2@

Ciąża od lat należała do grupy najczęstszych przyczyn zwolnień. W 2008 r. ostatecznie awansowała na pierwsze miejsce. Rekordy bije również przeciętna długość takich zwolnień.

Zgodnie z prawem na zwolnieniu ciążowym można być nawet 270 dni, czyli de facto całe 9 miesięcy. Z danych ZUS z 2012 r. wynika, że średnio kobiety brały ponad 22 dni. W przypadku żadnej innej choroby średnia ta nie była tak wysoka. Na drugim miejscu (co do długości zwolnień) znalazły się nowotwory, w których przypadku przeciętna długość zaświadczenia lekarskiego wynosiła 21,3 dnia, na trzecim miejscu - chorzy psychicznie, którzy średnio przebywali na zwolnieniu ok. 17 dni.

Długość zwolnień również rośnie: od 2006 r. czas wydłużył się o 10 proc. (w 2006 r. wynosił ok. 20 dni). Wpływ na to może mieć również to, że zwolnienia są wydawane lekką ręką. - Zawsze w czasie kontroli lekarz pytał, czy chcę odpocząć - opowiada jedna z matek. Położna Ewa Janiuk dodaje, że jeśli L4 nie wyda lekarz przyjmujący publicznie, bez kłopotu można je uzyskać podczas wizyty prywatnej. Jak wynika z raportu Instytutu Matki i Dziecka, to właśnie z prywatnych usług najczęściej korzystają przyszłe matki - robi tak ponad 40 proc. z nich.

Eksperci dodają również, że jest na takie zachowania przyzwolenie społeczne. - Każdy, kto widział mój brzuch, pytał: dlaczego pracujesz? Przecież mogłabyś zostać w domu - opowiada lekarka z warszawskiego szpitala, która rodziła rok temu. Na zwolnienie przeszła w ósmym miesiącu.

Kłopoty z pracodawcą

Z rozmów z matkami wynika, że większość z nich na zwolnienie nie przechodziła z powodów medycznych. Zazwyczaj były to albo kłopoty z pracodawcą, albo chęć odpoczynku. Choć lekarze zaznaczają, że nie można bagatelizować rosnącej liczby ciąż zagrożonych i różnych powikłań w tym okresie.

Jest jeszcze jeden istotny powód wzrostu liczby ciężarnych na L4. Ginekolog Grzegorz Południewski przekonuje, że w zaskakującym tempie rośnie liczba kobiet, które przychodzą do gabinetu i mówią wprost: szef kazał załatwić sobie chorobowe na całą ciążę. - Tych jest najwięcej - mówią lekarze. Trend potwierdza Janiuk, która jest położną w Strzelcach Opolskich.

Agata, księgowa, na początku ciąży umówiła się z szefem, że będzie miała w pracy trochę lżej - z powodu porannych nudności będzie mogła przychodzić nieco później, a z powodu zmęczenia wychodzić wcześniej. Po kilku tygodniach szef zaczął jednak zmieniać zdanie. W końcu powiedział: idź na zwolnienie, znajdę za ciebie zastępstwo. Dziś Agata odpoczywa i dorabia na lewo.

Marcie przełożony zasugerował taki wariant od razu, kiedy poinformowała go o ciąży. Kilka dni po jej odejściu przyszedł nowy pracownik. Pracodawca skorzystał finansowo, bo po miesiącu za Martę płacił ZUS (średnią z zarobków), a pracującemu na zastępstwo zaoferowano niską pensję. - Chorobowe zdobyłam, ale najbardziej się bałam kontroli ZUS, który odkryje, że jest ono naciągane - wspomina.

Trudny pracownik

Kobieta w ciąży jest dla przedsiębiorcy trudnym pracownikiem. Zgodnie z prawem nie powinna pracować dłużej niż 4 godziny przy komputerze, nie powinno się jej wysyłać w delegacje, ma czas, by chodzić na badania lekarskie.

Jak przekonuje Monika Zakrzewska, była specjalistka do spraw rynku pracy w Lewiatanie, pracodawca chciałby, żeby kobieta była do końca w pracy, ale ciężarne często biorą krótkie zwolnienia, a to dezorganizuje pracę.

Rośnie również grupa kobiet, które w ogóle nie biorą zwolnień tylko po to, by wszystkim udowodnić, że ciąża nic nie zmieniła w ich życiu. Zdaniem położnej ze Strzelców Opolskich powinno się znaleźć rozsądny złoty środek, unikać myślenia o ciąży jak o chorobie, ale też pozwolić, by kobiety w tym czasie mogły zwolnić tempo.

@RY1@i02/2014/110/i02.2014.110.000000400.806.jpg@RY2@

Główne przyczyny przebywania Polaków na L4

Klara Klinger

Anna Wittenberg

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.