Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Gdy jest źle - to się dzielimy, gdy dobrze - chcemy jak najwięcej dla siebie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rozmowa z dr. Ryszardem Stockim , psychologiem organizacji ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, filia w Katowicach

Na czym polega specyfika pracy w spółdzielniach socjalnych?

Od początku trzeba zweryfikować swoje podejście do życia gospodarczego. Istotą spółdzielni jest partnerstwo kapitału. Z kolei czy to w dużej firmie, czy w przypadku własnej działalności gospodarczej - nastawieni jesteśmy na wkładanie kapitału i wyciąganie z tego jak największych pieniędzy dla siebie.

A w spółdzielniach zarobek nie jest ważny?

Wszędzie jest ważny. Jednak w spółdzielni istotą jest partnerstwo kapitału. Wkładamy nie kapitał, ale samych siebie. Oczywiście po to, by poprawić własne warunki życia, ale ważne są też samopomoc, solidarność. I tutaj zaczynają się kłopoty. Psychologicznie chęć zysku w człowieku jest bowiem bardzo duża. Działa też klasyczny mechanizm, zgodnie z którym, gdy w spółdzielni jest źle - to chętnie wspólną biedą się dzielimy. Jednak większe zyski chętnie już przejęlibyśmy przede wszystkim dla siebie.

Jednak spółdzielnie socjalne to przede wszystkim szansa na pracę dla osób wykluczonych, np. przez bezrobocie.

Oczywiście, że to jest szansa, zarówno na powrót do rynku pracy, jak i naukę pracy zespołowej. Jednak tu też tkwią niebezpieczeństwa. Nierzadko zdarza się przecież, że człowiek, który jest w spółdzielni, zaczyna dobrze funkcjonować, odkrywać siebie. Psychologiczne mechanizmy podpowiadają: "nie jestem nieudacznikiem, poradzę sobie sam na rynku". Potem efekty decyzji bywają różne. Zdarza się, że były członek spółdzielni radzi sobie w prywatnym biznesie. Jednak jeszcze częściej, pozbawiony różnych ulg i profitów, które dawała mu spółdzielnia - znów gubi się na rynku pracy, plajtuje; i wraca na bezrobocie.

To jak można pomóc spółdzielniom, by z jednej strony działały na rzecz społeczności zagrożonej wykluczeniem, a z drugiej nie hamowały indywidualnych ścieżek kariery?

Prostego rozwiązania nie ma. Może przydałyby się zmiany prawne, umożliwiające stopniowe przejście od spółdzielcy do samodzielnego przedsiębiorcy. Takie, by od razu nie rzucać go na głęboką wodę. Warto też zmienić przepisy związane z finansami spółdzielni socjalnych. Obecnie brak jest zachęt do efektywności gospodarczej tych podmiotów, a zbyt wysokie zarobki mogą skutkować utratą różnych korzyści wynikających z ustawy.

Czy spółdzielnie mają u nas przyszłość?

Na pewno tak, na co wskazuje rozwój tej formy zatrudnienia w krajach zachodniej Europy, a przede wszystkim południowej. Wprawdzie panuje tam inna kultura: współpracy międzyludzkiej, myślenia wspólnotowego, podczas gdy w Polsce nastawienie jest bardziej indywidualistyczne. Jednak w czasach kryzysu okazuje się, że w takich i innych spółdzielniach tkwi ogromna siła, mająca swoje źródła w poczuciu solidaryzmu społecznego i wynikająca z osadzenia w lokalnych strukturach społeczeństwa i małego biznesu.

@RY1@i02/2014/096/i02.2014.096.215000400.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

dr Ryszard Stocki psycholog organizacji, SWPS, filia w Katowicach

Rozmawiała Monika Górecka-Czuryłło

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.