LUZIK
Tradycyjna grzeczność nie jest dziś w cenie. Odrzucając formy, zapomnieliśmy jednak, po co je wymyślono. I w sytuacjach, kiedy są potrzebne, nie potrafimy się już zachować
Zamiast wstępu posłużę się krótką anegdotką, jaką o przypadku swojego zastępcy opowiedział prof. Jan Miodek: "Przyszła do niego studentka i mówi: »Dzień dobry, panie doktorze, przyszłam na koło«. Zresztą on doskonale wiedział, po co ona przyszła. »Na co? « - »Na koło«. On jeszcze raz: »Na co? «. Więc ona troszkę zmiękła i chyba za czwartym razem w końcu powiedziała, że na kolokwium".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.