Projekt dziecko
Celowi podporządkowujemy wszystko. Jesteśmy gotowi poświęcić nawet dzieciństwo naszych dzieci. Dlaczego chcemy, żeby 10-latek był dorosły?
Kiedy 11-letni Kuba powiedział Ewie po zajęciach karate: "Mamo, to był mój najlepszy trening", była niezwykle dumna. Niemal unosiła się nad ziemią. Bo przecież tyle go namawiała, sporo zainwestowała, podporządkowała plan dnia, więc wreszcie przyszły efekty. Ale coś ją tknęło. Zapytała: "Dlaczego był najlepszy?". "Bo połowę przesiedziałem na ławce za złe zachowanie" - odpowiedział syn. Wtedy ostatecznie uznała, że się pomyliła. I że z "projektu karate" jednak nic nie wyjdzie. A przecież mogła wpaść na to dużo wcześniej. Gdyby tylko bardziej słuchała syna, mniej siebie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.